Download Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Album Chat
Strona główna Grupy Użytkownicy Twoje konto Statystyki Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przeczucie
Autor Wiadomość
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-11-24, 15:20   Przeczucie

Chciałbym zainteresować PT lizardowe fanki dobrej dramy wydaną niedawno w Polsce powieścią. To, jak w tytule, "Przeczucie", której autorem jest Tetsuya Honda. Nowa powieść japońska czy koreańska to dla mnie zawsze święto, a tu dostajemy jeszcze na dodatek bohaterów znanych ze znakomitej dramy, wciąż przekładanej mozolnie przez jaszczurkowe PT Tłumaczki. Mamy tu bowiem perypetie Reiko, Kikuty, Katsumaty i całej reszty policjantów znanych z filmu i dramy "Strawberry nights".
Książka bardzo mi się podoba, delektuję się nią, a najfajniejsze póki co, kompletnie odbiegające od obrazu, są tu relacje bohaterki z Kikutą. Ona tu doskonale wie, że on się w niej podkochuje i co rusz zaprasza go na wyżerkę, aby wydusić z niego wyznanie, może nawet łaskawie by je pozytywnie rozpatrzyła, ale ten tchórz woli - niemal dosłownie - chować buzię w talerz niż wystękać, co mu w sercu gra.
Powieść ponoć chronologicznie pierwsza, a otwierająca cykl historia póki co nie jest mi znana z dramy. Mam ogromną nadzieję, że spotka się z życzliwym przyjęciem w Polsce i wydane zostaną kolejne tytuły. Honda nazywany jest - pewnie na wyrost - Bogiem kryminału w Japonii, ale śmiem twierdzić, że Przeczucie zadowoli miłośników nie tylko sensacji, ale przede wszystkim kultury Dalekiego Wschodu.
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-12, 21:50   

Można rozciągać w czasie delektowanie się powieścią, ale i tak przyjdzie ta chwila, gdy docieramy do słowa "koniec".
Świetna lektura. Dla fanek kryminałów i Japonii pozycja obowiązkowa. Oczywiście są minusy, w stylu znanym nam dobrze z dram i gorszych thrillerów np. detektyw sam wchodzi w niebezpieczne miejsce, nic nikomu nie mówi o tym i jeszcze ma... ale nie spojleruję, bo "Przeczucie" naprawdę przeczytać warto. Historia zaczyna się od zwykłego morderstwa, a żmudna praca całej masy detektywów nagle pozwala odkryć zupełnie inny świat podziemnego, złego Tokio.
Oczywiście w końcu pojawiła się i ta nieszczęsna truskawka i Truskawkowa Noc. No i jak w filmie jest to zgrzyt. Ale drobny, bo dostajemy tyle rewelacji, że to już jedna z moich ulubionych powieści thrillerów roku. Świetny jest Stary Wyga, czyli Kozioł. właściwie równorzędny bohater książki. Czasami cham i wredota jak mój ukochany Backstrom z powieści Perssona, ale nie głupi i... też wzdychający do naszej Reiko!
A Reiko? Ha! To jest dopiero bohaterka. Mimo tej bolesnej zadry z przeszłości ona jest notorycznie molestowana na komendzie, z czym sobie znakomicie radzi... łamiąc palce kolegom i kopiując ich w krocza. Kikuta wygląda tu jak zbity pies, ale nie uprzedzajmy faktów, nie psujmy przyjemności.
I wreszcie mogłem przeczytać to co w japońskich kryminałach filmowych jest zawsze moim ulubionym fragmentem: odprawa na komendzie, gdzie detektywi siedzą jak uczniowie w klasie w ławkach. Nasza bohaterka jest "dyżurną", więc, jak to opisuje pan Honda, gdy wchodzą komendanci ona wstaje i zwraca się do kolegów detektywów: "Baczność! Ukłon!"
To ja staję na baczność przed talentem pana Hondy i składam głęboki ukłon podziękowania za jego powieść i wydanie jej po polsku.
Bardzo proszę o więcej, a wszystkim forumowiczkom serdecznie polecam!
 
     
Jorian 
Saurus vulgaris



Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 664
Skąd: to tu, to tam...
Wysłany: 2017-12-13, 08:34   

Co prawda nie mam pojęcia jak to się stało, że Truskawkowej Nocy dotąd nie widziałam ( :shock: :shock: :shock: :shock: ), ale rzecz jest do nadrobienia. A tymczasem - skoro tak gorąco polecasz - książkę zamówiłam sobie pod choinkę w prezencie od siebie :P Najpierw czytać, czy oglądać? Chyba zacznę od słowa drukowanego, bo ja jestem starej daty czytaczem i na ogół jak ta druga koza...



Bardzo dziękuję za rekomendację :tańczy: :kiss:
_________________
 
 
     
tomasia



Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 63
Wysłany: 2017-12-13, 10:08   

kinoshita, zaintrygowałeś mnie do tego stopnia, że mocno rozważam zakup książki ;) Potem przyjdzie czas na oglądanie, bo ja też jak ta druga koza.
Podzielę się przy okazji recenzją książki, jaka wpadła w moje łapki w czasie jej poszukiwania. Może zaintryguję kolejną osobę ;)
http://krytycznymokiem.bl...suya-honda.html
_________________

my drama list
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-13, 19:33   

Jorian, tomasia - jestem mocno przekonany, że zapoznania się z "Przeczuciem" nie pożałujecie.
I oczywiście najpierw czytać, potem oglądać! Pierwowzór to pierwowzór, potem można mieć tylko dodatkową frajdę, porównując swoje wyobrażenia o powieści z wizją reżysera.
Co nie znaczy oczywiście, że książka ma mieć zawsze prymat nad filmem, są np. tzw. nowelizacje, czyli powieści pisane na bazie sukcesu jakiegoś filmu [np. o Indianie Jonesie], ale to niemal zawsze jest literatura gorszego sortu...

Natomiast jakbyście chciały przed lekturą na zachętę coś zobaczyć [a jeszcze nie widziałyście], to gorąco polecam Wam znakomitą dramę na lizardowym forum opartą na innej powieści Tetsui Hondy - "Hitori Shizuka". Może i jej pierwowzór wydadzą w Polsce....
A w przyszłym roku w Japonii nowa drama na podstawie kolejnej powieści Hondy! Ale czy zagości u nas?..
 
     
Wampanella 



Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 124
Wysłany: 2017-12-14, 11:24   

kinoshita dzięki, że napisałeś tutaj, że została u nas wydana książka. Tak to bym się nie dowiedziała. ^^
 
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-14, 14:45   

Wampanella napisał/a:
kinoshita dzięki, że napisałeś tutaj, że została u nas wydana książka. Tak to bym się nie dowiedziała. ^^


Jak sobie przeglądam opisy dram na asianwiki, to prawie każda japońska interesująca drama oparta jest na literackim pierwowzorze. Serce się kraje z zazdrości, że w Kraju Kwitnącej Wiśni każdy może sobie zamówić w każdej chwili w księgarni tytuł, którego ekranizację zobaczy potem na ekranie...
Mnie się udało tak tylko w jednym wypadku - zanim zacząłem [a jeszcze nie zacząłem] oglądać j-dramę "Bracia Karamazow" przeczytałem całą - znakomitą zresztą - wiekopomną powieść. Ale to udało mi się dlatego pewnie tylko, że nie jest to powieść japońska :P
 
     
tomasia



Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 63
Wysłany: 2017-12-14, 16:33   

Wysłałam list do gwiazdora... Obie książki, i ta polecana przez Kinoshitę, i ta polecana przez Wampanellę, znajdują się na liście oczekiwanych prezentów :XD:
_________________

my drama list
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-15, 19:17   

Wszedłem na stronę wydawnictwa znak co by sprawdzić w zapowiedziach, czy się nie szykuje kolejna odsłona przygód pani komisarz i jej podopiecznych oraz rywali. Zamiast tego znalazłem notkę - gdyby to kogoś tutaj jeszcze interesowało - że "Przeczucie objęte jest promocją 50 proc. taniej i można książkę kupić za bez grosza 20 zł. *
O wydaniu nowej książki na razie cisza, ale nie tracę nadziei, dajmy im trochę czasu.


* Ja, ani nikt z moich bliskich, nie jesteśmy udziałowcami ani pracownikami wydawnictwa, a niniejszy post nie ma charakteru marketingowego, oferty handlowej czy wprost spamu. To tylko informacja dla ew. zainteresowanych.
 
     
Jorian 
Saurus vulgaris



Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 664
Skąd: to tu, to tam...
Wysłany: 2017-12-16, 20:52   

kinoshita napisał/a:
Mnie się udało tak tylko w jednym wypadku - zanim zacząłem [a jeszcze nie zacząłem] oglądać j-dramę "Bracia Karamazow" przeczytałem całą - znakomitą zresztą - wiekopomną powieść. Ale to udało mi się dlatego pewnie tylko, że nie jest to powieść japońska

Aaaaaaaaa, drama jest rewelacyjna! Dostojewski nie miałby się do czego przyczepić. Yoshida Kotaro zagrał ojca G E N I A L N I E- sama bym go usiekła! A i reszta postaci została dobrana świetnie. Myślę, że się nie zawiedziesz!

*Proszę wybaczyć off topic, ale jestem zdeklarowaną fanką tej dramy!*
_________________
 
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-17, 11:44   

Jorian napisał/a:
kinoshita napisał/a:
Mnie się udało tak tylko w jednym wypadku - zanim zacząłem [a jeszcze nie zacząłem] oglądać j-dramę "Bracia Karamazow" przeczytałem całą - znakomitą zresztą - wiekopomną powieść. Ale to udało mi się dlatego pewnie tylko, że nie jest to powieść japońska

Aaaaaaaaa, drama jest rewelacyjna! Dostojewski nie miałby się do czego przyczepić. Yoshida Kotaro zagrał ojca G E N I A L N I E- sama bym go usiekła! A i reszta postaci została dobrana świetnie. Myślę, że się nie zawiedziesz!

*Proszę wybaczyć off topic, ale jestem zdeklarowaną fanką tej dramy!*


Jestem pewien, że się będę damą zachwycał, dlatego tak wolno do niej podchodzę, jak do deseru :P Myślę, że będę się nią delektował jak niektórymi lizardowymi dramami, co Ty sama wiesz dobrze m.in. jakimi :kiss:
Uważam też, że pisząc o Dostojewskim i j-dramie "Bracia Karamazow" nie robimy żadnego off topic, skoro w podtytule tematu napisałem "Literatura a drama". Ale oczywiście, parafrazując słowa znajomego adwokata: Niezbadane są: 1. wyroki boskie, 2. wyroki polskich sądów, 3. wyroki administracji lizards@DEEP :P
 
     
ShameOnYou 



Wiek: 20
Dołączyła: 06 Wrz 2014
Posty: 368
Skąd: Bydgoszcz/Poznań
Wysłany: 2017-12-17, 12:17   

Kinoshita, a może chciałbyś zmienić też nazwę tematu na "Literatura a drama"? :D Wiem, że założyłeś temat z myślą o tej konkretnej powieści, ale można zrobić w tym temacie miejsce na przemyślenia związane z innymi tytułami, które są pierwowzorami albo mają bardzo silne powiązania z dramami.
_________________

 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-17, 15:28   

ShameOnYou napisał/a:
Kinoshita, a może chciałbyś zmienić też nazwę tematu na "Literatura a drama"? :D Wiem, że założyłeś temat z myślą o tej konkretnej powieści, ale można zrobić w tym temacie miejsce na przemyślenia związane z innymi tytułami, które są pierwowzorami albo mają bardzo silne powiązania z dramami.


Słusznie zauważyłaś, że założyłem temat, aby polecić konkretną powieść, a podtytuł dodałem tylko dla orientacji [o czym za chwilę]. Tematu "literatura a drama" nie zakładałbym z tej niestety oczywistej i bardzo bolesnej przyczyny, że na polskim rynku praktycznie nie ukazują się książkowe pierwowzory dram. Nie byłoby więc tu o czym pisać. "Przeczucie" to taki chlubny wyjątek. Co innego z mangami - pierwowzorami dram [o czym też za chwilkę].
Wampanella też założyła temat, aby polecić konkretny tytuł i bardzo fajnie! A nawet nie wiedziała, ze został on zekranizowany. Jeśli ktoś chce polecić książkę nie musi przecież szukać wcześniej, czy nie została ona przeniesiona na ekran, aby umieścić ją w temacie "literatura a drama" a nie "literatura a nie drama" :P
Od biedy na siłę można by [a to już poza moją jurysdykcją] mój temat i Wampanelli w jeden "Polecane książki", ale po co na siłę? W tym dziale polecane są przecież konkretne tytuły mangi czy anime w osobnych tematach.
Jeśli chciałabyś coś naprawdę zmienić, to ja sugerowałbym taką delikatną poprawkę - dodać w opisie działu obok słów "manga" czy "anime" także "literatura", aby ten szlachetny wytwór ludzkiej kultury nie podchodził w opisie działu pod "inne azjatyckie wariacje" :P I dlatego właśnie dałem podtytuł z literaturą, bo wcześniej sam się zastanawiałem, gdzie mogę założyć temat o utworze literackim, żeby znowu komuś nie podpaść.
 
     
Wampanella 



Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 124
Wysłany: 2017-12-18, 21:15   

kinoshita napisał/a:
Co innego z mangami - pierwowzorami dram [o czym też za chwilkę].
Bardziej manhwami. W Naszych szczęśliwych czasach napisałam, że jest manga, ponieważ został komiks wydany w Japonii. Tak trochę dziwne. A tak to Japońskie są oparte na mangach, a koreańskie na manhwach albo na webcomic (internetowe manhwy np. Orange Marmolade).
kinoshita napisał/a:
dodać w opisie działu obok słów "manga" czy "anime" także "literatura", aby ten szlachetny wytwór ludzkiej kultury nie podchodził w opisie działu pod "inne azjatyckie wariacje" :P I dlatego właśnie dałem podtytuł z literaturą, bo wcześniej sam się zastanawiałem, gdzie mogę założyć temat o utworze literackim, żeby znowu komuś nie podpaść.
Też się zastanawiałam gdzie założyć temat to dałam tam gdzie ty.
 
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-18, 21:32   

Wampanella napisał/a:
kinoshita napisał/a:
Co innego z mangami - pierwowzorami dram [o czym też za chwilkę].
Bardziej manhwami. W Naszych szczęśliwych czasach napisałam, że jest manga, ponieważ został komiks wydany w Japonii. Tak trochę dziwne. A tak to Japońskie są oparte na mangach, a koreańskie na manhwach albo na webcomic (internetowe manhwy np. Orange Marmolade).

A z tym to jest naprawdę różnie, bo wszak jeden z najgenialniejszych koreańskich filmów został oparty na mandze [czytaj: japońskim komiksie]. Mowa oczywiście o "Oldboyu". Tak więc różnie to bywa, a ja uważam, ze manga, manhwa, manhua itp. to po prostu komiks. I nie ma sensu tego rozróżniać.

Wampanella napisał/a:
kinoshita napisał/a:
dodać w opisie działu obok słów "manga" czy "anime" także "literatura", aby ten szlachetny wytwór ludzkiej kultury nie podchodził w opisie działu pod "inne azjatyckie wariacje" :P I dlatego właśnie dałem podtytuł z literaturą, bo wcześniej sam się zastanawiałem, gdzie mogę założyć temat o utworze literackim, żeby znowu komuś nie podpaść.
Też się zastanawiałam gdzie założyć temat to dałam tam gdzie ty.


Ja tak krytycznoliteracko się wypowiadając uważam, że komiks [manga etc.] to literatura [choć bliżej mu do filmu], więc dlatego wybrałem ten dział. Jak ShameOnYou zechce uporządkować tę kwestię, to pewnie i inni PT użytkownicy forum zechcą polecić coś do czytania ale nie oglądania :P
 
     
tomasia



Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 63
Wysłany: 2017-12-20, 08:20   

Wczoraj widziałam, jak Gwiazdor przemykał z tą książką :zlo: :zlo: :zlo:
Już nie mogę się doczekać, by ją przeczytać, oczywiście wrócę podzielić się wrażeniami :tralala:
_________________

my drama list
 
     
Wampanella 



Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 124
Wysłany: 2017-12-22, 23:18   

kinoshita napisał/a:
A z tym to jest naprawdę różnie, bo wszak jeden z najgenialniejszych koreańskich filmów został oparty na mandze [czytaj: japońskim komiksie].
Czemu mi tłumaczysz co to manga? Skoro pisałam Ci, że nick wzięłam z mangi to raczej wiem co to manga. ^^'
kinoshita napisał/a:
ak więc różnie to bywa, a ja uważam, ze manga, manhwa, manhua itp. to po prostu komiks. I nie ma sensu tego rozróżniać.
Dla ciebie nie ma bo tego nie czytasz. A ja tak i mi to przeszkadza jak ktoś się pomyli i nazwie inaczej.
tomasia napisał/a:
Wczoraj widziałam, jak Gwiazdor przemykał z tą książką :zlo: :zlo: :zlo:
Jaki gwiazdor? :?:
 
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-23, 14:07   

Wampanella napisał/a:
kinoshita napisał/a:
A z tym to jest naprawdę różnie, bo wszak jeden z najgenialniejszych koreańskich filmów został oparty na mandze [czytaj: japońskim komiksie].
Czemu mi tłumaczysz co to manga? Skoro pisałam Ci, że nick wzięłam z mangi to raczej wiem co to manga. ^^'
kinoshita napisał/a:
ak więc różnie to bywa, a ja uważam, ze manga, manhwa, manhua itp. to po prostu komiks. I nie ma sensu tego rozróżniać.
Dla ciebie nie ma bo tego nie czytasz. A ja tak i mi to przeszkadza jak ktoś się pomyli i nazwie inaczej.
tomasia napisał/a:
Wczoraj widziałam, jak Gwiazdor przemykał z tą książką :zlo: :zlo: :zlo:
Jaki gwiazdor? :?:


Wybacz, proszę, to nieporozumienie. Nie ośmieliłbym się tłumaczyć znawczyni czegokolwiek o mandze, użyłem określenia "czytaj:" w znaczeniu używanym w tekstach publicystycznych i krytycznoliterackich, tj. jak JA w tej danej wypowiedzi używam danego znaczenia. Innymi słowy: że choć nie jestem purystą i używam zamiennie tych wszystkich określeń typu manga-komiks czy drama-serial, to w przypadku "Oldboya" chciałem podkreślić, że wiem, że oryginał jest japoński, a nie koreański. Stąd chyba to nieporozumienie.
Muszę też przyznać, że nie jest tak iż nie czytam mangi. Czytam, bardzo chętnie. Tylko rzadziej niż bym chciał, ponieważ z coraz większym trudem znajduję po polsku pozycje, które by mnie zainteresowały, to znaczy dla dorosłego odbiorcy [nie mam na myśli hentai!]. coś poważnego, niegłupiego, sensownie skonstruowanego.
A żeby nie odbiegać od tematu głównego - chętnie właśnie przeczytałbym taką mangową wersję "Przeczucia". I oczywiście kolejnych tomów policyjnej sagi pana Hondy. Gdyby to jeszcze narysował ktoś pokroju Jiro Taniguchiego czy Hiroki Endo... Ładnie pomarzyć... tego mi Święty Mikołaj ani Gwiazdor [w niektórych regionach Polski to taki dubler Św. Mikołaja, też kiedyś nie wiedziałem o jego istnieniu] nie przyniesie pod choinkę...
 
     
tomasia



Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 63
Wysłany: 2017-12-26, 09:29   

Wampanella napisał/a:
tomasia napisał/a:
Wczoraj widziałam, jak Gwiazdor przemykał z tą książką
Jaki gwiazdor?
Tak, jak napisał kinoshita. Taki Mikołaj co przychodzi na święta :D Ja z urodzenia jestem Ślązaczką i tam nam Dzieciątko prezenty pod choinką zastawia. A w Wielkopolsce właśnie Gwiazdor :P
Książka pod choinką była, teraz tylko wysłać wreszcie gości do domu i wziąć się za czytanie :D
_________________

my drama list
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1189

Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2017-12-28, 17:44   

To chyba tak to z tym tytułem było...
W japońskim oryginale brzmiał "Strawberry Night". Jak potem film i drama. Na fali popularności powieści Hondy i serii o Reiko Kimekawie pojawiły się przekłady m.in. na angielski i niemiecki. Nie wiem jak ci drudzy, ale ci pierwsi podzielali widocznie mój sceptycyzm, czy "Truskawkowa noc" to tytuł adekwatny do pełnego mrocznych tajemnic thrillera, zmienili więc tytuł na "The silent dead"! Z angielskiego książka została przetłumaczona na polski i naszym "specom" w wydawnictwie najwyraźniej nie podobał się ani pierwszy, ani drugi tytuł, to wymyślili "Przeczucie". I jeszcze napisali bezczelnie na karcie książki, że "The silent dead" to tytuł oryginału.
To już rzeczywiście, pal licho te truskawki, trzeba się było trzymać oryginału...
Ale to tylko zawiłości tytułu, książka przetłumaczona jest dobrze i mam nadzieję, że tomasi, a może i komuś jeszcze, udało się do niej wreszcie zasiąść [niekoniecznie wywalając na siłę świątecznych gości z domu :P .]
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10