Download Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Album Chat
Strona główna Grupy Użytkownicy Twoje konto Statystyki Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepsze filmy wszech czasów
Autor Wiadomość
Szmaterlok 
Mario-sama ga Miteru



Wiek: 74
Dołączyła: 03 Lip 2010
Posty: 1671
Skąd: Mario
Wysłany: 2012-01-15, 03:11   Najlepsze filmy wszech czasów

Mamy dramowe i filmowe podsumowanie roku 2011, więc pomyślałem, że warto też zrobić podsumowanie wszech czasów. Jakie waszym zdaniem są najlepsze filmy? Macie ulubione pozycje? Podzielcie się z nami. Może kiedyś zrobi się też jakąś ankietę, jeżeli dużo osób napisze tutaj swoje topki xD Do dzieła!~

A żeby was zachęcić, to zacznę xD

1. A Moment To remember
Zdecydowanie mój ulubiony film. Nie dość, że mocny wyciskacz łez, to mamy tu do czynienia ze wspaniałą muzyką, historią i grą aktorką, która stoi na najwyższym poziomie.
Film po którym polubiłem Son Ye Jin, która z Jung Woo Sung'iem pokazała jak powinno się grać w melodramatach. Kto nie widział, niech nadrabia!

2. Upadłe Anioły
Stary film z Hong Kongu w reżyserii mistrza. Wong Kar Wai już potem nie nakręcił tak dobrego filmu. Upadłe Anioły, to świetny dramat o samotnych ludziach, szukających choć trochę miłości. Zdjęcia to najmocniejsza strona tego filmu, a naprawdę dobra, nastrojowa muzyka dodaje wspaniałego klimatu. Hong Kong ubiegłego wielu pokazany w wyjątkowy sposób. Poza tym świetna rola Michelle Reis. polecam wymagającym widzom ^^

3. My Sassy Girl
Najlepsza komedia romantyczna. Widziałem film z 5 razy? Może nawet więcej, jest naprawdę wspaniały. Nie ukrywam, że od tamtego czasu nie byłem w stanie ujrzeć w innym komromie tego, co zobaczyłem tutaj. Zabawna, miejscami smutna historia o miłości, niekoniecznie usłanej różami, ale za to jakiej słodkiej i niewymagającej xD Gdybym miał wybrać ulubiona parę bohaterów to byliby to właśnie oni. Jun Ji Hyun i Cha Tae Hyun wykonali kawał naprawdę dobrej roboty, chciałbym ich kiedyś zobaczyć jeszcze w jakiejś produkcji. Może zagrają w dramowej wersji?<marzy> ^^

4. Maundy Thursday
Melodramat, film na którym się popłakałem(Dobra, na moment to remember i classic też płakałem xD). Film, którego nie chciałbym oglądać 2 raz. Ale jest to wspaniała historia, ustępuje miejscami A Moment To Remember z drugiej strony broniąc się dobrą, smutną historią. Dla Kang Dong Won'a i Lee Na Young role życia. Tak dobrej gry z ich strony już później nie widziałem. Jest to prosta, ale za to jakże piękna historia o krótkiem miłości. Piękna w swojej prostocie. Dla fanów melodramatów pozycja obowiązkowa.

5. Classic
Na 5 filmów, 3 to melodramaty. Ale nie dziwię się sobie, ponieważ były to naprawdę dobre produkcje. Pierwszą piątkę zamyka Classic, film, który prosty z założenia zmienia się w bardzo złożony melo. Końcówka po prostu jednym słowem wgniata w fotel. Oczy to całe przeszklone miałem. Widziałem go 2 razy, za każdym razem czułem się tak samo. Mega przygnębiający, ale piękny pod każdym względem(scena ze świetlikami *_*). Tak samo jak wyżej, dla fanów pozycja obowiązkowa.

6. Yoru No Shanghai
Teraz ciężko było mi wybrać, bo reszta filmów jest naprawdę bardzo dobra i każdy zasługuje na te 6 miejsce. Dlaczego więc Yoru No Shanghai? Odpowiedź jest prosta, jeden z niewielu filmów, który wywołuje u widza szczery uśmiech, a na serduchu robi się ciepło. Filmweb określił ten film jako melodramat. Tak nie jest, dla mnie to był romans z elementami komedii i dramatu. Świetne postacie, naprawdę ciekawe przedstawienie nocnego Shanghaiu i boska gra ze strony Wei Zhao i Masahiro Motoki'ego. Naprawdę dobra koprodukcja Japońsko - Hongkońska.

7. Pożegnania
Słodko-gorzki komediodramat o śmierci... Film przez który wziąłem tłumaczenie Saikou no Jinsei na siebie. Nigdy nie spodziewałem się, że ceremonie pogrzebowe można pokazać w tak miły, niekonieczne smutny sposób. Film ogląda się naprawdę bardzo dobrze. Mamy tu świetnie wyważoną komedię(której nie jest tu zbyt dużo) i dramatu. Zdecydowanie jeden z ciekawszych Japońskich filmów, a Oskar w 100% zasłużony.

8. Pusty Dom
Kolejny melodramat. Tym razem w innym wydaniu. Pewnie każdy zna ten film, pewnie wszyscy go też oglądali. Nie będę pisał o czym jest, bo jest o po prostu miłości(ale za to jakiej niespotykanej). Największym plusem tej produkcji jest niespotykana jak nigdy dotąt cisza. W filmie praktycznie nic nie mówią. Widz został zmuszony do czytania z twarzy, tutaj nie dowiemy się wprost czy bohater odczuwa ból, musimy sami do tego dojść. Przy okazji paląc przy tym wszystkie przewody w mózgu. Bardzo ambitny film, dla ambitnych kinomaniaków.

9. Braterstwo broni
Dla odmiany film wojenny. Najlepsza taka produkcja koreańska. Świetne sceny batalistyczne, niesamowita gra aktorska, efekty audio-wizualne. Praktycznie brak jakichkolwiek wpadek. Polacy powinni się uczyć od Koreańczyków, jak się robi filmy, a nie produkować chłam pokroju 1920, gdzie przez pół filmu śpiewają.
Braterstwo Broni, to film, który na długo zapada w pamięć, ponad 2 godzinna wędrówka po zniszczonych miastach i zbombardowanych polach trwa w naszych sercach jeszcze przez bardzo długo.

10. Temptation of Wolves
Ciężko było wybrać film, który zamknie stawkę. Padło na Kuszenie Wilków. Nie dość, e kolejne melo, to całkiem dobrze zrobione. Na plus zdecydowanie nietypowy trójkąt romantyczny, komu kibicować, ten jest dobry, ale... No właśnie, w szoku byłem podczas oglądania filmu i dlatego postanowiłem, że jednak ta produkcja zamknie czołówkę.
Poza tym kolejna dobra rola Kang Dong Won'a, który film napędzał, krótko i zwięźle.

Nie musicie się tak rozpisywać, wystarczy, że podacie swoją listę, przy okazji zobaczę sobie, czy mam z kimś podobne gusta xD

ps. Nie musi to być TOP10 filmów, może być TOP5, 3, 20, jak kto woli xD
_________________
Moje postępy:
Criminal Minds odcinek 17 - 100%
Duel odcinki 13-14-15 - 100% + polly
Black Knight odcinek 1 - 100%
Ostatnio zmieniony przez Szmaterlok 2012-01-15, 16:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
iiverin 
Ornithorhynchus koreana



Wiek: 28
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 1158
Skąd: WrocLove
Wysłany: 2012-01-15, 12:58   

Hmmm... będzie ciężko, bo w sumie jakoś bardzo dużo filmów nie oglądam, więcej planuję obejrzeć. No i często omijam szerokim łukiem klasyki, dlatego tak niewiele mam obejrzanych w ogóle... Ale spróbujmy... chociaż przy wypisywaniu już widzę, że moja pierwsza piątka jest prawie ex aequo i chyba na tej piątce skończę...

1. Okuribito
Nie wiedzieć czemu, film ten ciągnął mnie do siebie, odkąd dowiedziałam się, że uda mi się go obejrzeć w polskim kinie (Kino Dworcowe we Wrocku rulez). Tematyka też mnie zaciekawiła, w końcu, jak mówić o obrządkach pogrzebowych w Japonii w taki sposób, by widz wyszedł z kina usatysfakcjonowany, a nie zniesmaczony? To był długi seans... z pięknymi ujęciami i muzyką (Joe Hisaishi!)... bardzo dobrą grą aktorską, szczególnie brawa dla pana Motoki Masahiro. NO i co najważniejsze piękną, spokojną akcją, która powolutku ukazuje nam, jak ważne jest odpowiednie pożegnanie z tymi, którzy odeszli.
Przyznam się, że tyle kiedyś gadałam w domu o tym filmie, że przed świętami dostałam od mamy telefon (totalnie nieazjatycka), że znalazła w programie zapowiedź, obejrzała i jej się podobało nawet ^ ^.

2. A Millionaire's First Love
Nie jestem pewna, co dokładnie popchnęło mnie do obejrzenia, bo zazwyczaj łzawych historii miłosnych nie oglądam... I przez początek filmu, kiedy poznajemy zarozumiałego bohatera granego przez Hyun Bina (wtedy jeszcze go nie znałam jako Cekina), miałam ochotę rzucić film w cholerę... Już przewidywałam, co się może wydarzyć... ale wtedy znowu pojawia się główna bohaterka, w której zarozumialec się zakochuje, ale szczęście nie może trwać wiecznie... Dla tych, co oglądali, wystarczy jedno - scena z czytaniem karteczek-tabletek - wylałam wtedy morze łez. Piękne ukazanie uczuć...

3. Hua Mulan
Kiedy tylko dowiedziałam się, że istnieje wersja aktorska jednej z moich ulubionych bajek Disneya, oparta na opowieści o Mulan, nie mogłam się powstrzymać i od razu wzięłam za oglądanie. No i przyznaję szczerze, że się nie zawiodłam. Ten film jest taki... taki ludzki, prawdziwy, piękny, oczywiście różny od bajki, którą znamy... Wzbudził we mnie wiele emocji i z zapartym tchem śledziłam losy Mulan. Ach, należy spodziewać się wielu scen walki, dramatu itd., ale warto oglądać.

4. The King's Man
No, klasyk, do tego koreański historyczny... do tego z Lee Jun Kim i Jung Jin Youngiem. Czy mogło pójść coś źle? Oczywiście, że nie~! Fabuła interesująca, ciekawa relacja Gong Gila (Jun Ki) i króla - swoją drogą świetnie zagrana postać. Twórcy nie boją się poruszyć trudniejszych tematów... Do tego ujęcia i muzyka - cudo. Dotąd na dysku mam utwór Lee Sun Hee - Fate. Pozostaje mi polecać w nieskończoność~~

5. Antique Bakery
Och, no i na koniec jedyny film traktujący o boys love, który uwielbiam, podczas gdy wszystkie inne mogę wepchnąć do jednego worka i upchać w piwnicy X3 Może to zasługa aktorów, może podejścia komediowego, może tej całej ich cukierni? Może dlatego, że za wiele scen bezpośrednio ukazujących boys love nie było, no i bezpośrednio tego filmu do tego gatunku też zaliczyć chyba się nie da... W każdym razie genialny poprawiacz humoru, chyba obejrzę sobie kolejny raz niedługo. W końcu Kim Jae Wook zalecający się do Joo Ji Hoona, a przygląda się temu mała wersja Yoo Ah Ina - bezcenne!

Dobra, tyle ode mnie ; )
_________________
★ The future is so bright, we probably will get skin cancer ★
 
 
     
Chibik 
eel



Wiek: 24
Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 24
Wysłany: 2012-01-15, 22:42   

Nie widziałam zbyt wiele filmów, bardziej lubuję się w dłuższych dramach, dlatego zastanawiałam się czy udzielić się w temacie.
A widzę że ominęło mnie wiele dobrych pozycji, więc muszę jak najszybciej nadrobić.

1. Into the fire
Do obejrzenia namówiła mnie znajoma, nie spodziewałam się tego co zobaczyłam w filmie.
Obejrzeliśmy z kolegą który raczej niezbyt dobrze reaguje na moje 'azjatyckie wariacje', ale wywarł na nas duże wrażenie.
Film oparty na prawdziwych zdarzeniach, który mówi o młodych ofiarach wojny Koreańskiej. Niezbyt dobrze wychodzi mi opisywanie poważniejszych filmów. Po prostu trzeba obejrzeć.
2. Baby and me
Fllm widziałam wiele razy, a głównym powodem jak łatwo się domyślić jest Suk. Koleżanka za nim wręcz szaleje. <za filmem xD> Wszystko jest tu tak urocze, zabawne i smutne jednocześnie, że sama nie wiedziałam co o nim myśleć. Historia sama w sobie jakby się uprzeć, jest nawet prawdopodobna. Powracam do niego bardzo często, nigdy mi się nie znudzi bo ma coś w sobie. Suka? hmm, być może.
3. Dating On Earth
Następny film obejrzany ze względu na idoli, DBSK zwyczajowo świetni.
Spodziewałam się czegoś w stylu 'My little Bride', czyli ukrywajmy się z małżeństwem, ale bliżej było do problemów na poziomie nauczyciel - uczeń. No i samo małżeństwo wydało się bardziej prawdopodobne niż w podobnych dramach a to jest wielki plus.
4. Doremifasolasido
Znowu Suk. Co do tego filmu można mu wiele zarzucić, zwłaszcza jeśli chodzi o zbyt dynamiczną akcję, ale w gruncie rzeczy jest tu bardzo dobra fabuła i gra aktorska.
Myślę że z powodzeniem można by rozciągnąć go do dłuższej dramy.
5. Tenshi no koi
Nazywam ten film 'Japońskimi galeriankami', przez co budzi zaciekawienie wśród ludzi.
Widziałam go kiedyś z mamą, co wydaje się nieprawdopodobne, bo nie przepada za Azjatyckim kinem. Oczywiście finał był oczywisty, morze łez.
Niby dramat jakich wiele, ale... Do jednego filmu zapakowano wszystkie nieszczęścia świata, a już samo to czyni go wyjątkowym. Szczególnie poruszany temat to odnajdywanie w sobie uczuć. Pomimo pewnej sztuczności i tak jest wzruszający >.<

Wrzuciłabym tu jeszcze Paradise kiss choćby za to, że jest filmem Japońskim a mimo tego dobrym.
Myślę, że po obejrzeniu kilka ambitnych filmów lista ulegnie zmianie.
 
     
Otai 
Kapitan not-so-Marvelous



Wiek: 30
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2065
Skąd: z pudełka
Wysłany: 2012-01-15, 23:26   

Hmmm, jeśli chodzi o japońskie nie-anime to dla mnie takie TOP5 do obejrzenia to:
Kokuhaku, Detroit Metal City, Hold Up Down, Kimi to Boku, Tenshi no Koi

Ja mam wrażenie, że bez tych filmów postrzegałabym japońskie kino zupełnie inaczej i każda z tych pozycji zasługuje na uwage i rzucenie okiem.

Kokuhaku - to dla tych, którzy twierdzą, że Japończycy nie potrafią zrobić dobrych filmów. Czasem zachowania bohaterów są zupełnie nielogiczne, ale w tym filmie nie chodzi o logikę tylko o taki hmm "mindfuck". Obsada jest bardzo młoda i są to w większości jedne z debiutanckich ról, a dzieciaki wymiatają. Poza tym genialnie nakręcona, a niektóre sceny (pękanie bańki mydlanej) do zapamiętania do końca życia.

Detroit Metal City - to chyba jedyna rola MatsuKena, za którą naprawdę go cenię. Generalnie to totalny klasyk japoński, który jest dość poryty i ludzie, którzy nie siedzą w dramach też go totalnie uwielbiają XD.

Hold Up Down - to jest dla mnie najlepszy film wszechświata, który mogę oglądać na loopie i mi się nigdy nie znudzi. Absurd, parodie, nawiązania, ten natłok tego absurdalnego absurdu... no ja myślę, że coś takiego mogłoby się urodzić w moim mózgu, może pomijając tę parodię Lśnienia no XD.

Kimi to Boku - to zasługuje na wyróżnienie ze względu na bardzo krótką jak na film formę (mniej niż godzina) i właściwie film jest z tych o niczym, a jednocześnie ma taki klimat, że tego się zupełnie nie zauważa. I potrafi wycisnąć łzy bardziej niż niejeden inny film.

Tenshi no Koi - ten zasługuję na wyróżnienie wśród filmów "rakowych", powiedzmy sobie szczerze, Japonia kocha wałkować tematy raków i guzów mózgu i umierania, ale żaden z nich nie był dla mnie taki pozytywny jak ten, taki romantyczny, a jednocześnie mroczny i traumiący, tak, że cieszę się, że go znalazłam i rozprzestrzeniłam zarazę tłumaczeniem 8D


P.S. U mnie w kategorii filmów BL wygrywa Ai no Kotodama (jedynka), bo mimo, że gra tam Yasuka, na którego patrzeć nie mogę, a historia nie jest wybitna, to nikt na końcu nie umiera, ani nie jest nieszczęśliwy, a film jest ciepły i jest chemia. O XD. Ale ja to filmy boys love oglądałam wyłącznie w celach edukacyjnych na panel na konwent. XD
_________________

Super Sentaie robią mi sieczkę z mózgu

Moje postępy w pracy | Gekiuma Henshin blog - zapraszam

OGARNIAM ŻYCIE, WRÓCĘ TO BĘDĘ
 
 
     
Preity 
Szara eminencja



Wiek: 37
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 541
Wysłany: 2012-02-05, 10:36   

Moje ulubione filmy. Ułożone chronologicznie, bo ciężko mi wybrać który z nich jest najlepszy. Każdy z nich lubię za coś innego, i każdy w swej kategorii jest dla mnie tym naj.

1. Tron we krwi (1957, Japonia)
Kiedy widziałam go po raz pierwszy to nie pamiętam, ale na pewno było to w czasach kiedy TVP klasyki kina puszczała o przyzwoitych godzinach. W 100 procentach zgadzam się z recenzentem z filmwebu: To najbardziej fascynujący Szekspir na ekranie oraz jeden z najbardziej wstrząsających i ponurych filmów, jakie zdarzyło mi się widzieć.

2. Zawieście czerwone latarnie (1991, Chiny, Hongkong, Tajwan)
Jeden mężczyzna i cztery kobiety, z których każda chce być najlepsza i faworyzowana. I zrobi wszystko by ten cel osiągnąć. Film który zachwyca i wizualnie i sposobem narracji. Do wielokrotnego oglądania, bo za pierwszym razem na pewno wszystkich niuansów i symboli wyłapać się nie da.

3. Dawno temu w Chinach (1991, Hongkong); Dawno temu w Chinach 2 (1992, Hongkong); Dawno temu w Chinach 3 (1993, Hongkong)
Trylogia o mistrzu Wong Fei-Hung, z Jetem Li w roli głównej. Trochę historii Chin, trochę mistrzowskich scen walki, a wszystko doprawione humorem. Wielbicielom kina wuxia na pewno przypadnie do gustu.

4. Bombay (1995, Indie)
Film do jednorazowego obejrzenia. Nie dlatego, że jest taki zły, wręcz przeciwnie jest rewelacyjny, ale historia która opowiada jest tak wstrząsająca, że drugi raz w najbliższym czasie nie mam ochoty na podobną traumę. Co innego jest oglądać nawet najbardziej dramatyczne wiadomości, których bohaterowie tak naprawdę są dla nas anonimowi, a co innego tragedię ludzi, których w jakiś sposób zdążyliśmy poznać i polubić

5. Dil Se - z całego serca (1998, Indie)
Mój ulubiony film o siedmiu odcieniach miłości. O jej blaskach i cieniach z bardzo zaskakującym zakończeniem.
Cytat:
Pierwsze spojrzenie jak dotyk, iskra. Zauroczenie.
Spoglądają na siebie. Powoli rodzi się uczucie. Zakochanie.
Dotyk jej rozpalonego ciała i sam zaczyna płonąć. Miłość.
Porusza go jej szept, cisza w jej oczach. Rozmodlony pada przed nią na kolana. Czci ją świadomie i bezwiednie zarazem. Cześć.
Zagubiony w matni jej ścieżek. Zagubiony w jej ramionach. Kocha ją i wielbi jak bóstwo. Uwielbienie.
Żyje jak szaleniec. Umrze jak szaleniec. Bez niej nie zazna już spokoju. Obsesja.
Pozwólcie mu zasnąć w objęciach śmierci. Utonąć w duszy jego ukochanej. Śmierć.


6. Hero (2002, Chiny, Hongkong)
Piękne zdjęcia i wspaniała historia. Z wszystkich "baśniowych" filmów wuxia które miałam okazję widzieć, ten lubię najbardziej.

7. Casshern (2004, Japonia)
Wizualnie piękny, fabularnie momentami ciężki do zrozumienia, ale mimo wszystkich wad na pewno wart obejrzenia.

8. Słodko-gorzkie życie (2005, Korea)
To jeden z tych filmów którymi mogę zachwycać się bez końca. Obejrzałam go w przerwie między kolejnymi odcinkami IRIS tylko dlatego, że główną rolę gra w nim Lee Byung-hun i przepadłam. Dałam się oczarować muzyce, czarnemu humorowi i wizualnej stronie całej opowieści.

9. City of Damnation / Sorry City (2009, Korea)
Koreański odpowiednik Infernal Affairs. Policjant udaje gangstera, gangster udaje policjanta. Na wesoło i na poważnie. Naprawdę warto obejrzeć.

10. Filmografia Jackie Chana
No dobra, to mały przekręt z mojej strony, ale filmy tego pana uwielbiam wszystkie i bez wyjątku. Jego nazwisko jest dla mnie wystarczającą rekomendacją by film obejrzeć, tak samo jak w przypadku Louisa de Funès
_________________
Lucy, i'm home...
 
 
     
marian2na



Dołączył: 16 Lip 2012
Posty: 33
Wysłany: 2012-07-19, 01:42   

Pusty dom
Hello schoolgirl
A Millionaire's First Love
Virgin snow czy jakoś tak. może nie najlepszy, ale warty polecenia.
Nieziemska broń dynastii Joseon
Łuk - choć trzeba podejść z lekkim dystansem ;)

A jak tak czytam co wymieniliście, to dużo z tych filmów jest na mojej liście do obejrzenia ;) niebawem nadrobię ;)
_________________
marian2na
 
     
Reira



Dołączył: 02 Lip 2010
Posty: 131
Wysłany: 2012-07-25, 22:32   

1. GO - japoński film z Kubozuką Yousuke
2. Binjip (3 Iron/Empty Houses)
3. Love Me Not
4. Antique Bakery
5. Fish Story z Korą Kengo
_________________
 
     
Slak


Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 192
Wysłany: 2012-07-27, 21:19   

1. A Moment To remember - za tematykę, sposób jej ukazania, muzykę i Son Ye Jin.
2. Binjip
3. Into the fire
4. Tenshi no Koi
5. Hello schoolgirl
6. A Millionaire's First Love
7. Virgin snow
8. Okuribito
 
     
Emiley



Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 11
Wysłany: 2013-06-13, 23:00   

Ja rozpisywać się nie będę, więc podam samą listę ;) Kolejność przypadkowa.
1. A Moment To Remember
2. Secret Love
3. 3 Iron
4. Classic
5. White Night
6. Addicted
7. I Saw The Devil
8. A Good Day To Have An Affair
9. Hansel And Gretel
10. Everybody Has A Little Secret
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10