Download Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Album Chat
Strona główna Grupy Użytkownicy Twoje konto Statystyki Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Hi, my sweetheart
Autor Wiadomość
ciastek
Yuki's Lover



Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 39
Skąd: Taipei
Wysłany: 2010-07-06, 02:43   Hi, my sweetheart



Informacje:

Tytuł oryginalny: 海派甜心 (Hai Pai Tian Xin) / Hi My Sweetheart
Gatunek: komedia romantyczna
Liczba odcinków: 14

Fabuła:

Kiedy Xue Hai przybył po raz pierwszy do Hangzhou był obłąkanym dziwakiem. Po tym jak jego koleżanka z klasy (Bao Zhu) uratowała mu życie przed tyranizowaniem stała się jego pierwszą miłością. Wkrótce nieporozumienie spowodowało, że stracili ze sobą kontakt kiedy Bao Zhu wróciła do Tajwanu. Xue Hai myślał, że Bao go rzuciła, więc przemienił się z dziwka na przystojniaka żeby spróbować zemsty.

Obsada:

Luo Zhi Xiang (Show Luo) jako Xue Hai / Lin Da Lang
Yang Cheng Lin jako Chen Bao Zhu
Lee Wei jako He Yan Feng
Wu Ya Xin jako Mo Li
Nikki Deng jako Wang Ye Qian
Zhang Yi Mei jako Li Jia Jia
Fang Fang jako Xue Bo
Xiang Yu Jie jako Xue Pei
Wang Yue jako Wang Yu Lan
Wen Shuai jako Chen Run Fa
Jiang Qi Lin jako Ba Shuang
Liu Rui jako Wu Ke
Chen Bi Wei jako Gao Gang
Yin Chong Zhen jako Hui Min
Shi Zhen Long jako A Gen
Xie Li Jin
Chocolate Lai

Ciekawostka:

Jeśli ktoś oglądał dramę, to raczej zwrócił uwagę na dwóch chłopaków mieszkających wraz z Da Langiem. Panowie ci są z tajwańskiego zespołu Blue Bird Flying Fish.

Oglądaliście? Podobało się? Pisać :3
_________________
 
 
     
kornelia233 



Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lip 2010
Posty: 71
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-07-06, 08:28   

Pierwsza tajwańska drama jaka spodobała mi się bez zastrzeżeń, na szczęście nie jedyna...Para głównych bohaterów prześmieszna, doskonałe odwrócenie ról - tym razem to dziewczyna znęca się na chłopakiem a nie na odwrót jak to ma miejsce w większości np. koreańskich produkcji:) świetny OST, szczególnie piosenka z openingu. Jedyna denerwującą postacią była siostra Da Langa ale taka miała być w zamierzeniu scenarzystów, wolałabym też by Xue Hai nie powrócił do grzybiastej fryzury.
 
     
Silla 
zue zuo



Wiek: 26
Dołączyła: 04 Lip 2010
Posty: 28
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-07-06, 08:44   

Nie chce mi się pisać tego samego po raz enty, więc zrobię kopiuj-wklej swojego posta z Kizuny. Nie bijcie za to :gwizdze: xD

Mnie niestety drama rozczarowała. Zaczynała się świetnie, taka nietypowa komedia romantyczna, z chęcią oglądałam kolejne odcinki. Jednak w pewnym momencie coś zaczęło się psuć, żeby na koniec zawalić się zupełnie. Z głupawej komedyjki romantycznej zrobił się Wielki Dramat, a takie coś moim zdaniem za fajne nie jest. Albo robi się jedno, albo drugie, trzeba się zdecydować. Najbardziej podobała mi się pierwsza część, była najśmieszniejsza. Druga, kiedy już pojawił się Xue Hai też była całkiem zabawna, ale w pewnym momencie zaczęła być po prostu nudna. W każdym odcinku wałkowali praktycznie to samo, a już końcowe odcinki to masakra. Nie zliczę, ile razy miałam ochotę krzyknąć do Xue Haia albo do Bao Zhu "@#%%^&&**!!! Powiedz jej/mu w końcu!!!" Twórcy zdecydowanie przesadzili z wydłużeniem odcinków tylko po to, żeby napchać w nie jak najwięcej dramatyzmu, przez co chwilami miałam wrażenie, że zwątpię i nie obejrzę do końca. No i ten ostatni odcinek. Trochę ratował sytuację, bo był utrzymacie w klimacie tych pierwszych, ale i tak był jakiś dziwny. W ogóle gdyby drama miała mniej odcinków, to moim zdaniem wyszło by jej na dobre, bo miejscami miałam wrażenie, że jest wydłużana na siłę.
Jeśli chodzi o postacie, to jakoś nie przywiązałam się zbytnio do nikogo. Fakt, Da Lang i Xue Hai byli sympatyczni i słodcy, ale na dłuższą metę wkurzający, zwłaszcza ten drugi. Często jego zachowanie było dla mnie nielogiczne. Bao Zhu była fajna, w końcu bohaterka z charakterem i to jakim charakterem! Tylko niestety chwilami była odrobinę przerysowana. A już zupełną przesadę była dla mnie to, że kiedy dwóch typów okłada ją pałkami po plecach i brzuchu, ta sobie spokojnie stoi, nawet nie jęknie, a jej jedynym obrażeniem jest skaleczona głowa i uraz ramienia (który zresztą powstał od czegoś innego). Ja wiem, że trenowała sztuki walki, no ale bez przesady, po takim czymś powinna mieć porządny krwotok wewnętrzny albo chociaż połamane żebra. I po raz pierwszy nic nie ma do Tego Trzeciego. Fakt, He Yan Feng chwilami mnie denerwował, ale w sumie go polubiłam. Bez wątpienia był świetnym facetem, takiego to ze świeczką szukać. Dobrowolnie usunął się w cień i oddał Bao Zhu innemu. I musiał cholernie cierpieć, kiedy widział, że Bao Zhu go nie kocha i traktuje go tylko jak brata. No po prostu wspaniały facet i tyle. O wkurzających postaciach nie będę się rozpisywać za mocno. Wystarczy, ze tej dziewczynie z lodziarni wyrwałabym połowę futra, Mo Li zafundowała plastykę, żeby mogła zmieniać wyraz twarzy, a siostrunię wysłałabym gdzieś do RPA xD
Na pochwałę zasługują piosenki, zwłaszcza opening. Jest przesympatyczny, jak go słucham, to od razu mam banana na twarzy :lol: Ending też jest śliczny, szczególnie podoba mi się refren. Co do tych komiksowych wstawek, to na początku mnie irytowały, bo było ich po prostu za dużo, dobrze, że z czasem zostały ograniczone.
Podsumowując - drama miała niezły potencjał stać się niebanalną komedią romantyczną, jednak niestety twórcy ten potencjał zmarnowali. W sumie w Agrofobicznej też był motyw, że z komedii zrobił się dramat, ale nie aż w takim stopniu. Obejrzałam niewiele tajwańskich dram, ale dla mnie niestety Słonko jest najgorszym tytułem, jaki widziałam.
 
 
     
Otai 
Kapitan not-so-Marvelous



Wiek: 30
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2073
Skąd: z pudełka
Wysłany: 2010-07-06, 08:57   

Na początku zapowiadała się zryta komedia i w sumie oglśdałyśmy to z kumpelą do końca. Po kilku miesiącach jednak, kiedy tak gadałysmy o obejrzanych osttanio dramach skończyło się na dialogu
- "To chyba nie była dobra drama"
- "No, nie była".
I niestety od czasu tej rozmowy nie portafie o niej niczwgo wiecej powiedzieć.
_________________

Super Sentaie robią mi sieczkę z mózgu

Moje postępy w pracy | Gekiuma Henshin blog - zapraszam

OGARNIAM ŻYCIE, WRÓCĘ TO BĘDĘ
 
 
     
Yae 
GACKTofil



Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 864
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-07-06, 15:18   

To i ja...
Nastawiłam się na fajne romansidło, no i rzeczywiście gdzieś do połowy bardzo miła dramka. Szczególnie Grzybek. xD
Ale jak doszłam do połowy (trochę po połowie) to miałam ochotę pochlastać ludzi, którzy myśleli nad fabułą. :krzesło: Że co to ma być przepraszam? Człowiek, który pisał scenariusz musiał losować te tragedie, a potem je sklejał. Chyba tylko powodzi tam brakowało. >< Taka masa nieszczęść i Wielkiego dramatu... A wystarczyło, żeby któreś z głównych bohaterów przeszedł dwa-trzy kroki dalej i wszystko by się rozwiązało. Tak jak Silla miałam ochotę wrzasnąć: ,,Powiedz jej/mu!".
Serce skradła mi ta trójka przyjaciół... Nawet nie pamiętam jak mieli na imię. :P
Też najwyższe notowania zajął u mnie He Yan Feng. Tylko czekałam na to, aż skradnie buziaka Bao Zhu, ale okazał się taki prawy... Udowadniał, że naprawdę kocha Bao Zhu. Szkoda mi go było.
 
 
     
isamar84 



Wiek: 33
Dołączyła: 05 Lip 2010
Posty: 167
Wysłany: 2010-07-06, 15:41   

Obejrzałam, ale nie zachwycam się aż tak tą dramą,głównie dlatego, że Bao Zhu nie utrzymała przez całą dramę swojego mocnego charakteru z początkowych odcinków, później zrobiła się taka nijaka i płaczliwa :\ już bardziej wolę MoMo, która od początku do końca jest taką samą osobą, a zmiany które w niej zachodzą są delikatne i pasują tej postaci, tu pomysł był świetny, tylko na koniec za dużo przedłużeń, gdyby 14 odcinek trwał dłużej, to bym sobie chyba odpuściła już zakończenie (niczego nie przewijałam, choć nieraz mnie korciło, ale dzielnie się trzymałam). Pod koniec myślałam, że BZ znowu odzyskała swój charakterek, niestety tylko na krótko chwilkę, w dodatku scenarzyści zaserwowali nam powrót Grzybka, więc jak dla mnie to dobra drama (dzięki początkowi i pod koniec pewne sytuacje były fajne), ale bez rewelacji ;)
_________________
 
     
Lena 



Dołączyła: 04 Lip 2010
Posty: 294
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-06, 19:03   

Z tego co zauważyłam na wielu forach to mam z lekka odmienne zdanie o tej dramie. Jak większości podoba się początek a narzekają na 2 połowę dramy, tak ja naprawdę zaczęłam interesować się dramą dopiero jak Da Lang zmienił się w cynicznego Xue Hai. Jako obrzydliwy grzybek irytował mnie swoim idiotycznym i wszechogarniającą dobrocią. Sama końcówka lekko naciągana, wszystko za szybko się rozwinęło ale widziałam gorsze zakończenia więc nawet nie było aż tak źle.
 
     
kornelia233 



Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lip 2010
Posty: 71
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-07-06, 19:40   

Lena napisał/a:
ja naprawdę zaczęłam interesować się dramą dopiero jak Da Lang zmienił się w cynicznego Xue Hai. Jako obrzydliwy grzybek irytował mnie swoim idiotycznym i wszechogarniającą dobrocią. Sama końcówka lekko naciągana, wszystko za szybko się rozwinęło ale widziałam gorsze zakończenia więc nawet nie było aż tak źle


Mam dokładnie takie samo zdanie, Da Lang był dla mnie denerwujący milutki i słodki aż do mdłości, za to Xue Hai mimo całego cynizmu, był postacią której nie potrafiłam nie lubić, może dlatego, że ogólnie pewność siebie bardziej przyciąga niż takie "ciepłe kluski" ...aż płakać mi się chciało jak "obrzydliwy grzybek powrócił" (nie znoszę takich fryzur)
 
     
SolitaireFille


Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 17
Wysłany: 2010-07-07, 20:06   

jesli chodzi o tych dwuch chłopaków co mieszkali z naszym głównym bohaterze to nie bardzo mi się podobali.... czegoś mi w nich brakowało.
a jeśli chodzi o drame to była świetna a w szczególności efekty specjalne...
>D >D
 
     
kachaa08 



Wiek: 23
Dołączyła: 02 Wrz 2010
Posty: 19
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2010-09-03, 17:03   

Drame widziałam już jakiś czas temu. Była to jedna z pierwszych moich dram. Musze przyznać, że zaczęła mi się podobać od 2 epka, ale całkowicie ją polubiłam po przemianie obrzydliwego grzybka xD Ten grzybek na zawsze zostanie w mojej pamięci. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam prosiaka z takim grzybem omal nie padłam. Drama przypadła mi do gustu w dużej mierze dzięki Rainie. Każda drama z nią jest genialna.
Co do przygód głównych bohaterów to momentami wychodziłam z siebie. Bardzo podobały mi się chwilę, w których nadchodziła Bao Zhu. Emanowała z niej taka fajna aura xD Nie wiem czemu, ale kojarzyła mi się z takim Pokemonem duchem... :bober: . Jak mam być szczera, to końcowe odcinki były świetne. Biedny Da Lang stracił pamięć i zapomniał o swojej miłości xD Dobrze, że przez Bao Zhu tak się starała. Rozwaliło mnie jak znów miał tego grzyba:D
Podobał mi się podpis Da Langa " Zawsze kochający, obrzydliwy grzybek:D"
 
 
     
Alisiek 
Yakuza



Wiek: 29
Dołączyła: 05 Wrz 2010
Posty: 6
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-09-09, 11:36   

Jestem w trakcie oglądania. Stanęłam gdzieś na 6 odcinku. Grzybek jest kochany, chociaż momentami zaczyna mnie irytować. Bao Zhu jest jego kompletnym przeciwieństwem i zdziwiło mnie to, że między nimi może kiedykolwiek coś zaistnieć. Rainie idealnie pasuje do roli Bao Zhu. Świetnie wyszło jej odgrywanie roli demonicznej dziewczyny, nienawistnie nastawionej do całego otaczającego ją świata.
 
     
kornelia233 



Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lip 2010
Posty: 71
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-09-09, 14:26   

Alisiek napisał/a:
Rainie idealnie pasuje do roli Bao Zhu. Świetnie wyszło jej odgrywanie roli demonicznej dziewczyny, nienawistnie nastawionej do całego otaczającego ją świata.


całkowicie się zgadzam, choć na początku ciężko było mi się przyzwyczaić - w poprzedniej dramie jaką z nią widziałam wyglądała i zachowywała się....hmmm troszkę inaczej:P A o grzybka sie nie martw - niedługo zniknie i zmieni się na lepsze - przynajmniej moim zdaniem:))
kachaa08 napisał/a:
Nie wiem czemu, ale kojarzyła mi się z takim Pokemonem duchem..


mi z kolei kojarzyły się z demonami z anime Sailor Moon :P
 
     
swietej-pamieci 



Dołączyła: 02 Wrz 2010
Posty: 240
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-09-15, 16:24   

kornelia233 napisał/a:
Lena napisał/a:
ja naprawdę zaczęłam interesować się dramą dopiero jak Da Lang zmienił się w cynicznego Xue Hai. Jako obrzydliwy grzybek irytował mnie swoim idiotycznym i wszechogarniającą dobrocią. Sama końcówka lekko naciągana, wszystko za szybko się rozwinęło ale widziałam gorsze zakończenia więc nawet nie było aż tak źle


Mam dokładnie takie samo zdanie, Da Lang był dla mnie denerwujący milutki i słodki aż do mdłości, za to Xue Hai mimo całego cynizmu, był postacią której nie potrafiłam nie lubić, może dlatego, że ogólnie pewność siebie bardziej przyciąga niż takie "ciepłe kluski" ...aż płakać mi się chciało jak "obrzydliwy grzybek powrócił" (nie znoszę takich fryzur)

Moze dlatego, ze raczej jestesmy przyzwyczajone a wręcz pragniemy widzec facetów, którzy są zimi, a raczej mają porządny męski charakter jak na faceta przystało z domieszką czegoś tajemniczego. Ja też wolę ten typ faceta i Da Lang mimo sympatii jaką okazywał jednak trochę mi brakowało w nim prawdziwego faceta.
Ogólnie to też czytając opis inaczej wyobrażałam sobie dramę po przemianie Da Langa i nieco fabuła mnie rozczarowała no ale nie mozemy winic aktorów za grę, tylko reżyserów za fabułę... ^^ "
Rainie jak zwykle swietnie wywiązała się z zadania zagrania diabolicznej dziewczyny. W początkowych odcinkach miałam wrażenie, że widziałam "Devil beside you" w żeńskim wykonaniu XDD miła odmiana jak dla mnie ;]
Ale muszę przyznać, że drama szczególnie nabrała dla mnie uroku gdy w obsadzie zobaczyłam Lee Wei jako Yang Feng'a. Aktora poznałam dawno temu w jednej z pierwszych dram jaką była Bull Fighting z Mike He i tam szalenie mi się spodobał. Tutaj również zagrał rolę tego trzeciego który usuwa się na bok, ale charakter postaci odegrał swietnie. Mam wielki szacunek dla tego gościa i na prawdę co mnie w nim przyciąga, że chce się ogladać z nim dramy ^^
_________________
The Day I Realized You're Gone...
 
 
     
Noriko



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2011-01-23, 23:30   

swietej-pamieci napisał/a:
Moze dlatego, ze raczej jestesmy przyzwyczajone a wręcz pragniemy widzec facetów, którzy są zimi, a raczej mają porządny męski charakter jak na faceta przystało z domieszką czegoś tajemniczego. Ja też wolę ten typ faceta i Da Lang mimo sympatii jaką okazywał jednak trochę mi brakowało w nim prawdziwego faceta.
Ogólnie to też czytając opis inaczej wyobrażałam sobie dramę po przemianie Da Langa i nieco fabuła mnie rozczarowała no ale nie mozemy winic aktorów za grę, tylko reżyserów za fabułę... "



A mi sie drama bardzo podobało, chociaż przyznam się, ze też wolałam, aby koniec był z NIE Grzybkiem, no ale trudno. W życiu zazwyczaj przyjęte jest, ze to mężczyzna opiekuję się kobietą, a tu było wyraźnie na odwrót, jednak mimo wszystko drama przypadła mi do gustu. To było coś innego. Coś bardziej oryginalniejszego, bo praktycznie każda drama ma w sobie trójkąt, a nawet czworokąt - Są sobie główni bohaterowie, jakaś ładna, zazwyczaj niezdarna dziewczyna i bardzo przystojny chłopak. Później pojawiają sie ich pseudo drugie połówki, a na końcu zdaja sobie sprawę, że tak na prawdę kochają siebie - W sumie w Hi my sweetheart było podobnie, ale role były odwrócone i właśnie dlatego tak mi sie to podobało. ^^ ^^
 
     
rinoicia


Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 15
Wysłany: 2011-02-01, 09:06   

Mnie ta dama również rozczarowała, nawet nie obejrzałam do końca, bo miałam jej dosyć :P .
Na początku świetnie się zapowiadało, uwielbiałam tą mroczną stronę głównej bohaterki i różowe spodenki Da Langa xD (niesamowity kontrast :P ). Najbardziej śmieszyły mnie momenty, kiedy za Bao Zhu (lub nad) pojawiał się taki straszny duch... i jeszcze przerażona mina Da Langa - po prostu ekstra.
A potem było głupie nieporozumienie i wielki foch z obu stron - straszne. Tamta zaczyna całemu światu mówić jaka to jest nieszczęśliwa, a tamten zmienił się w lalusia i jest złośliwy. Ja tych dwóch przemian nie zaakceptowałam - to jakby oglądać drugą zupełnie inną dramę. "Tamta pierwsza" miała po prostu złe zakończenie. Sama scena tego wypadku była na mega niskim poziomie. Skoro zrobili dramę tak oryginalną to i tam mogli się bardziej postarać, ale nie...
Bao Zhu musiała biec w deszcz (żeby potem być przeziębioną i było widać jak się starała xD, na bank trafiłaby do szpitala przez katar) i oczywiście musiało ją coś potrącić przez co i tak trafiła do szpitala xD.
 
     
kamila242 


Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 12
Wysłany: 2011-02-13, 17:18   

Tą dramę widziałam już jakiś temu i również jak inne osoby mnie rozczarowała. Po pierwsze główny aktor czyli Da Lang...na początku jak go zobaczyłam to myślałam, ze się przewrócę, nie moglam na niego patrzeć...ta jego fryzura...coś strasznego,ale był zabawny to muszę mu przyznać. Natomiast chyba po piątym odcinku( już nie pamietam) gdy zmienił się w Hue Hai....jejku ale on cudownie wyglądał i zrobił na mnie wrażenie gdy ją uratował z tego pożru...ale jak zaś powrócił jako Da Lang byłąm...bardzo a to bardzo rozczarpwana, naprawdę liczylam że zostanie tym przystojniakiem.:)
No i ten ostatni pół godzinny odcinek...bezsensu, że to podzielili, ale co zrobić.
Ogólnie drama nie najgorsza:)
 
     
kmwss4


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 6
Wysłany: 2011-05-16, 21:49   

Nie powiem, że drama to totalna porażka, ale dla mnie na pewno rozczarowanie. Pierwsze dwa-trzy odcinki naprawdę narobiły mi smaka. Grzyb wyglądał beznadziejnie, ale z opinii innych wiedziałam, że pod tą maską beznadziejnego stylu i dziecinnego charakteru przysłoniętego dodatkowo ufarbowanym hełmem,. kryje się niezłe ciacho. No i się nie rozczarowałam. Niestety później było już tylko gorzej.
 
     
saii



Dołączył: 29 Lip 2011
Posty: 132
Wysłany: 2011-08-22, 18:21   

Po pierwsze: postać grana przez Rainie mnie w tej dramie urzekła. No przynajmniej na początku... dziewczyna z mocnym charakterem nie dająca sobie w kaszę dmuchać i mająca swój styl. To było... w pewnym sensie urocze. Szkoda, że z czasem straciła tą ikrę stając się przeciętną.

Co do "grzybka" - jak dla mnie scenarzyście przegięli w każdej ze stron. Na początku ta jego pierdołowatość doprowadzała mnie do szału. Myślę "jak można być aż takim naiwnym człowiekiem w tym wieku". Po przemianie... no cóż. Chyba ta "trauma domniemanego porzucenia go" przez jego miłość tak się skumulowała, że... zrobiła z niego palanta do entej potęgi. No może i nie całkowicie palanta ale... roztrzaskała go na dwie osobowości. Bo niby taki pewny siebie i zadziorny a jednak w głębi serca wciąż naiwny i opiekuńczy.

Ah, i troszkę zdziwił mnie fakt... jak on wrócił do tej grzybkowatej fryzury? No przecież z jednej strony był obcięty dość... krótko. XD

Podsumowując... drama raz wyśmienita innym razem totalna szmira więc... zrównoważyła się do tego stopnia, że ogólnie obejrzeć można. Chociażby dla kilku(nstu) zabawnych sytuacji. Ale nie radziłbym doszukiwać się czegoś ambitniejszego czy chociażby pospolitego w pozytywnym słowa tego znaczeniu w tej produkcji. ;)
 
     
marian2na



Dołączył: 16 Lip 2012
Posty: 33
Wysłany: 2012-07-28, 00:39   

Moim zdaniem ta drama jest... No właśnie... Chyba specyficzna to najlepsze słowo.
Nie powiem nic co już by nie padło, gdy zaznaczę, że Grzybek z początku mnie wkurzał pierdołowatością i naiwnością, potem jako przystojny cynik wkurzał mnie jeszcze bardziej - szczególnie kiedy na każdym kroku próbował dać jej w kość właściwie za nic, a kiedy przestał mnie irytować - bach! wrócił Grzyb.
Nie podobało mi się, że zmienił się demoniczny charakter głównej bohaterki - to też już było powiedziane. Z początku była to jedyna postać dla której oglądałam ten serial.
A jedno mnie zastanawia. Poprawcie mnie jeśli się mylę. Na początku była scena, że Ling Da Lang - już ten przystojny - znajduje się w jej mieszkaniu. I czy on wtedy widzi panterę, o którą w gruncie rzeczy się rozchodzi? Bo przecież pantera te kilka lat wcześniej leżała w śmietniku i to ostatecznie dobiło Da Langa. Czy nie miał od razu podane na talerzu, że coś było nie do końca tak jak to sobie pomyślał?
A jednak oglądałam tę dramę dawno, więc nie pamiętam dokładnie...
Końcówka ckliwa, że aż boli... :\
_________________
marian2na
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10