Negative Happy Chinasaw Edge

Moderator: lizards@DEEP

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Otai
Dinozaur
Posty: 2070
Rejestracja: 2010-07-01, 22:53
Lokalizacja: z pudełka
Kontakt:

Negative Happy Chinasaw Edge

#1 Postautor: Otai » 2010-07-02, 16:18

WIADOMOŚĆ OD NANAMI92
Obrazek

Eri jest sliczna licealistka, ktora co wieczor staje do walki z mezczyzna uzbrojonym w pile lanuchowa, oczywiscie pojawiajacym sie z innego swiata. Yousuke to nienajzdolniejszy, nie za bardzo odwazny licealista, ktory pewnej nocy na placu zabaw widzi jak Eri zmaga sie z mezczyzna z pila lancuchowa. Jak na nastoletniego chlopczyka przystalo straszliwie go to zainteresowalo i w koncu postanawia walczyc razem z Eri. Lub raczej tylko stac u jej boku i wspierac ja na odleglosc.

Yumizaki Eri - Megumi Seki
Yamamoto Yousuke - Hayato Ichihara
Watanabe - Asari Yousuke
Noto - Miura Haruma
Kato sensei - Itao Itsuji

Film został zlicencjonowany przez What Else Films.
Ostatnio zmieniony 2016-05-06, 17:53 przez Otai, łącznie zmieniany 10 razy.

Awatar użytkownika
sumatra86
Znajomi i krewni królika
Posty: 25
Rejestracja: 2010-07-07, 15:12

#2 Postautor: sumatra86 » 2010-11-13, 00:34

Pliki wygasły, lub zostały usunięte... Mogę ładnie prosić o ich naprawę? :)

Ojej... cudowne uzdrowienie :P Serio, jeszcze rano mi wywaliło komunikat, iż pliki usunięte. Dzięki za pomoc.

A w tym miejscu będzie komentarz :D Póóżniej

To najdziwniejszy film, jaki ostatni czasy widziałam. Absurd podszyty dramatem. Nawet nie będę próbowała to jakoś zaklasyfikować, bo bym musiała chyba stanąć na głowie.
Film był dziwny, ale… o dziwno podobał mi się. Może to wina tego, że oglądałam o 3 nad ranem? Do pozytywów na pewno zaliczę wszelkie techniczne aspekty filmu. Zdjęcia, montaż czy sposób realizacji scenariusza. No… bombowe. Podobały mi się ujęcia na Erin podczas walk. Podobnym sposobem pokazują wszelkiego typu kostiumowe filmy. Zdjęcia ukazujące księżyc, jego fazy, spadające płatki śniegu, w zwolnionym tempie, i nastrojowa muzyka.. i … nagle wyskakuje dwumetrowy facet z piła łańcuchową…, Mimo iż czytałam opis to i tak moją pierwszą reakcją było jedno wielkie WTF?
Yousuke mnie rozbroił już od samego początku. Po pierwsze, co on miał za fryzurę?? Jakiś dziwny rodzaj trwałej zrobionej na afro.. (jednak chyba Hayato najlepiej wyglądał w Rookies). Po drugie, uderzył mnie sposób, w jaki sobie radził z śmiercią przyjaciela (Ahmm Miura w blond włoskach ;-D ). Jak się czaił na tym stoisku z miechem, i nagle pach i w nogi. Taaaaa niezły sposób na spędzanie wolnego czasu…A jak już spotkał Eri, to w decydującym momencie, kiedy napięcie rosło i rosło, już miał ją ten gościu capnąć ta piła i… pach! Oberwał mięchem w eee twarz ;-P Nawet jak to piszę, to się uśmiecham pod nosem, bo lubię takie rozbrajające sceny w filmach, a ten jest nimi naszpikowany.
Jeszcze z wątków komediowych, warto napisać o scenie, w której przyjaciele poszli podglądać walkę chłopaków walczących o względy dziewczyny. Oni się nastawiali na niezły łomot, faceci też uzbrojeni po zęby w kije, pałki… Liderzy się spotykają… Patrzą prosto w oczy… I… „ Przepraszam” pada z każdych ust. Powalające. W sumie to się nie dziwię, że Noto się lekko wkurzył. Jedyny fake z tej sceny był taki, że kumple mu nie pomogli, kiedy tamci go zaatakowali. No, ale jak sam Yamamoto mówił, on był tchórzem.
Ogólnie jest w tym filmie wiele scen, które są komedią, są sceny, które spokojnie można podłączyć po d dramat… Jakiegoś tam rodzaju horror. Całość jest o dziwo lekkostrawna i podana w fajny sposób. Dlatego też, próbowałam od początku rozgryźć, o co tak naprawdę chodzi. Podzielę się moimi dwiema absurdalnymi teoriami:
Jedna z nich mówi, iż Eri i Yousuke łączy osoba Noto, iż ona jest albo jego siostrą albo jego dziewczyną. Skoro ona mówiła, iż po raz pierwszy spotkała stwora z piłą łańcuchowa w dniu pogrzebu, a Yamamoto ostatnio pochował przyjaciela, to wydawało mi się to całkiem logiczne. Zastanawiałam się, czy dalej będzie już tylko dramat … No, ale reżyser ciągnął konwencję komedii i moja teoria legła w gruzach. Druga teoria, również opierała się na śmierci. Ale już głównych bohaterów. Wyszłam z założenia, iż oboje ostatnio zmarli, są duchami, a aby przejść do ekhm nieba, muszą pokonać postać z piłą łańcuchową. Tiaaa… ma się tą wyobraźnię. Rozwiązanie było prostsze niż mi się wydawało, i równie absurdalne jak i cały film.
Fajnie pokazali relacje miedzy Erin a Yamamoto. Z początku on tylko przeszkadzał jej, a później coraz bardziej się do niej zbliżał, aż w końcu okazało się, że ona bez niego nie wygra. Nawiązała się nić przyjaźni, a kto wie, może i czegoś więcej. Jedne z przyjemniejszych scen, to te, w której Yousuke wpada do szkoły Erin, by się pożegnać, a tam tłum piszczących dziewczyn (nie ma to jak nie koedukacyjne szkoły ;-p ) raz ta w której on się peszy, kiedy Erin go zaprasza do domu.
Warto też wspomnieć o postaciach drugoplanowych, czyli przyjacielu Yousuke, tym który wszystko zaczyna a nigdy nie kończy. Miły chłopak z niego, maiłam niezłą akcję kiedy on wyłączył palnik do obiadu i powiedział, że teraz skończył, a tak naprawdę chodziło o tą piosenkę. Podobała mi się też ta opiekunka domu, czy to nie wiem, co to tam było. Śliczna aktorka, i miała malutką, ale bardzo pozytywna rolę.

Dziękuje za tłumaczenie, tego dziwnego filmu ;-d
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez sumatra86, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie kłóć się z idiotą- sprowadzi cię do swojego poziomu i powali swoim doświadczeniem !

Awatar użytkownika
yoshi033
Dinozaur
Posty: 209
Rejestracja: 2010-07-04, 15:43

#3 Postautor: yoshi033 » 2010-11-13, 00:37

^ Dziwne, bo mi wszystkie linki działają..

SolitaireFille
Znajomi i krewni królika
Posty: 17
Rejestracja: 2010-07-07, 18:55

#4 Postautor: SolitaireFille » 2010-12-22, 17:28

wygasły wam linki z napisami :(
prosze o szybkie dodanie ich

Awatar użytkownika
Otai
Dinozaur
Posty: 2070
Rejestracja: 2010-07-01, 22:53
Lokalizacja: z pudełka
Kontakt:

#5 Postautor: Otai » 2010-12-22, 17:30

Ja niestety nie posiadam tego tłumaczenia, jedynie repostowałam je zamiast nanami, ktoś musiałby podrzucić nowe linki. Ma ktoś?


Główny problem jest taki, że ostatnio mediaifre ma okropnego focha i miesza plikami jak się tylko podoba.

Awatar użytkownika
Sevelyn
Znajomi i krewni królika
Posty: 163
Rejestracja: 2010-07-22, 13:09

#6 Postautor: Sevelyn » 2010-12-22, 22:30

Łał, kiedyś zasadziłam się na ten film, a nawet nie wiedziałam, że jest polskie tłumaczenie o.O
Cóż, teraz to jedynie mieć nadzieję, że ktoś ma gdzieś na komputerze napisy (:

Awatar użytkownika
Otai
Dinozaur
Posty: 2070
Rejestracja: 2010-07-01, 22:53
Lokalizacja: z pudełka
Kontakt:

#7 Postautor: Otai » 2011-01-05, 18:55

Dzięki Zimorodkowi mamy reuploadowane napisy :D

nanaka
Znajomi i krewni królika
Posty: 15
Rejestracja: 2010-08-14, 23:52

#8 Postautor: nanaka » 2011-05-08, 16:05

sciagnelam wieki temu ale dopiero wtym tyg udalo mi sie/ mialam ochote to obejzec xD.
film dosc specyficzny , ale jak dla mnie dobry. szkoda tylko, ze bylo tak malo pokazane z zycia nato, ktore mialo tak duzy wplyw na zycie jego przyjaciela.

Awatar użytkownika
mbosska
Znajomi i krewni królika
Posty: 74
Rejestracja: 2011-04-13, 00:13

#9 Postautor: mbosska » 2011-05-12, 14:38

sumatra86 pisze:Absurd podszyty dramatem.
podpisuję się pod tym określeniem, ponieważ ciężko byłoby jednoznacznie sklasyfikować ten film;
miejscami akcja odbiega od rzeczywistości - nie na każdym kroku spotykamy faceta z piłą łańcuchową i nastolatkę walczącą m.in. kijem golfowym; na początku miałam wrażenie, że jest to wyrwane z kontekstu,a może raczej wciśnięte jako upychacz (pomijam fakt, że jest to główny motyw filmu), ale odpowiedź: dlaczego takie walki mają miejsce?, przyszła na końcu;
film dostarcza również wiele zabawnych wrażeń; Yousuke całym sobą rozśmiesza, dodając do tego jego współlokatora (który nigdy nic nie może skończyć), właścicielkę pensjonatu/internatu (ma milutki wygląd, ale wrzasnąć potrafi), itd. podobała mi się jedna ze scen końcowych, kiedy Yamamoto oddawał motocykl swojemu nauczycielowi xD
sama postać faceta z piłą jest intrygująca; można go interpretować na wiele różnych sposobów, albo pozostawić go jako byt egzystujący na granicy absurdu;
dzięki wielkie za tłumaczenie, świetna robota:)
"Hey GOD, can you feel the pain you give to me?
Kill me heavenly before I awake
Why you torture me, just hatin' me?
Even if it's destiny, I don't run away"

Awatar użytkownika
Fama
Znajomi i krewni królika
Posty: 9
Rejestracja: 2010-10-31, 14:56

#10 Postautor: Fama » 2011-06-23, 21:25

Hmm... Film był na tyle dziwny, że nie wiem, od czego zacząć, więc na początek może nawiążę do wcześniejszych wypowiedzi^_^

sumatra86 pisze: Zdjęcia ukazujące księżyc, jego fazy, spadające płatki śniegu, w zwolnionym tempie, i nastrojowa muzyka.. i … nagle wyskakuje dwumetrowy facet z piła łańcuchową…, Mimo iż czytałam opis to i tak moją pierwszą reakcją było jedno wielkie WTF?

U mnie było podobnie. Czekam na pojawienie się tego faceta a i tak dostaję ataku śmiechu, jak już wyskoczył (a mięso najpierw lądujące na jego twarzy, a później spadające z nieba na Yousuke bynajmniej nie poprawiło mojego stanu XD) Ale trzeba przyznać, że jak na wielkiego kolesia z piłą łańcuchową wyskakującego z różnych dziwnych miejsc nie wyglądał zbyt sztucznie. No dobra, naturalny też nie był, z samego założenia zresztą, ale patrzenie na niego nie wywoływało reakcji w stylu co-to-ma-być-nawet-na-ducha-nie-wygląda. Film nie był przeładowany tanimi efektami specjalnymi, były one na tyle wyważone, że przyjemnie się je oglądało, również sceny walk.

sumatra86 pisze: Yousuke mnie rozbroił już od samego początku. Po pierwsze, co on miał za fryzurę?? Jakiś dziwny rodzaj trwałej zrobionej na afro..

A już myślałam, że tylko ja przez prawie cały film nabijałam się z jego fryzury XD No i z tego statywu, który cały czas ze sobą nosił, ale praktycznie ani razu nie użył (chociaż wyglądał na trochę bardziej wytrzymały niż drewniany miecz ;-). Jego postać na początku mnie trochę odrzucała, ale szybko się przyzwyczaiłam i polubiłam tę jego specyficzność - zwłaszcza to, jak poradził sobie ze śmiercią przyjaciela (albo mam deja vu, albo ktoś przede mną już to pisał... :gwizdze: )

Generalnie odniosłam wrażenie, że film jest o radzeniu sobie ze śmiercią bliskich (taka walka z upiorami przeszłości - tutaj uzbrojonymi w broń nowoczesnego psychopaty) i może też trochę z własnymi słabościami (Yousuke i jego tchórzostwo). Piszę "odniosłam wrażenie", bo ten film jest dosyć absurdalny (właściwie to trochę bardzo) i każdy może go inaczej zrozumieć, zapewne o to chodziło reżyserowi. I właściwie uwielbiam te niedopowiedzenia, kiedy interpretacja całej historii, a czasem też jej zakończenia, nie jest jasno i wyraźnie określona, a widz sam sobie je wymyśla do końca. Ten film skłania do myślenia, ale dzięki komicznym wstawkom (głównie autorstwa Yousuke i jego przyjaciela) dosyć łatwo się go ogląda i nie jest "ciężkostrawny"

P.S. Wielkie dzięki za przetłumaczenie tej piosenki, strasznie mi się podoba ^_^

Kirin
Znajomi i krewni królika
Posty: 8
Rejestracja: 2012-03-27, 17:45

#11 Postautor: Kirin » 2012-05-01, 13:15

22:40 ładna muzyka leciała- ktoś zna kawałek?

mbosska pisze:właścicielkę pensjonatu/internatu (ma milutki wygląd, ale wrzasnąć potrafi)
to było straszne...

Co do piosenki…
Ej to Miura śpiewa (w sumie on mówi w mikrofon)? Jest ZAJEBBISTY!! A jaki ma ładny głos…

Boże dlaczego Miura musiał grać umarłego?!?!?!?! Chciało mi się płakać, choć sceny jego śmierci nie było na filmie tylko inne fakty… Ale sam fakt no… Na serio smutno mi było

Piosenka nazywa się konjou Nasi? W ogóle, gdzieś już ją na youtube słyszałam a filmu nie oglądałam wcześniej, a ni urywków. Ej a może wykorzystali to jako podkład do jakiegoś anime?

Miura w blondzie wyglądał dobrze a w Koczorze mi się nie podobał to sprawa uczesania?

Co do bohatera- czego on łaził z tym stojakiem do aparatu?? Chciał pobić Pana z piłą?

Ta scena jak dziewczyna w nocy widziała spadającą maskotkęi dwoje dzieci to mi się apropo komentarza kogoś wyżej, że ten co go odgrywał Miura i ta dziewczyna to jakieś rodzeństwo. A;le potem się wyjaśniło że rbat zginął w wypadku jak był mały. Z rodzicami. Potem jak mówiła o chłopaku, podobnie jak koleżanka wyżej myślałam, że ona dziewczyną tego Naoty Czy jak mu tam jest

Film zaczęłam oglądać dla Miury, ale ten główny bohater był naprawdę sympatyczny. Naprawdę. Tu jest inaczej niż było w Crowds Zero, gdzie dwie części oglądałam tylko po to, żeby zobaczyć w akcji Harumę i moje myśli całym filmem tylko wokół tego krążyły a cieszyłam się z niego w sumie przez 5 minut jego obecności :D Ten kolega tego bohatera co raz było pokazane jak zapluł obraz makaronem też niezły :D Bardzo sympatyczna obsada taka wzbudzająca miłe uczucia w ogóle.

W ogóle film jest trudny do zrozumieni ale o co chodziło z tym panem z piłką to ja nie rozumiem, skąd się wziął i dlaczego i po co on był.

A końcową piosenkę ktoś zna?