W no Higeki

Moderator: lizards@DEEP

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Arasz
Dinozaur
Posty: 291
Rejestracja: 2010-07-02, 11:08
Lokalizacja: Palaven

W no Higeki

#1 Postautor: Arasz » 2012-09-08, 20:26

Opis z dramawiki:
Mako Watsuji to córka zamożnych ludzi, właścicieli dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. Kurasawa Satsuki wychowała się w sierocińcu i cały czas marzy o zemście. Te dwie dziewczyny spotykają się i spostrzegają, że wyglądają identycznie. Postanawiają zamienić się miejscami, aby zasmakować innego życia. Ta zamiana doprowadza do wielu tragedii.


Skończyłam dzisiaj oglądać, więc zakładam temat, a nuż ktoś się wypowie:) będą SPOILERY do całej dramy!


Jak już wspomniałam w temacie o ostatnio oglądanych, miałam mocno mieszane uczucia co do tej serii. Z jednej strony mnie wciągnęła, z drugiej dosyć często miałam ochotę walić głową w ścianę.
Zacznę od plusów - podobał mi się pomysł, trochę jak "Książę i żebrak", tylko jeszcze z zemstą i morderstwem ;) podobało mi się tempo, w jakim rozwijała się akcja i to, jak różne osoby odkrywały, że dziewczyny zamieniły się miejscami. Także odkrywanie innych tajemnic, jak to, kto zabił Hidakę-sensei [? nie jestem pewna nazwiska, nie ma gościa na wiki]. Takei Emi nieźle radzi sobie w podwójnej roli.

A teraz przejdę do minusów - a były one takie, że żadna ilość plusów nie jest w stanie ich przysłonić [niestety]. Bohaterowie zachowują się jak totalni, totalni idioci, a najgorsze jest to, że policja wcale nie jest od nich lepsza!! Rany, jak miałam czasem ochotę im wszystkim nakopać... Te plany, jak zamieszać z czasem zgonu dziadka i chronić Mako na skali głupoty mieszczą się gdzieś między "śmieszne" a "żenująco naiwne". Tak się składa, że ja, podobnie jak postać, grana przez Koheia, jestem fanką kryminałów i to właśnie z nich wiem, że policja naprawdę ma środki, by sama odkryć, że coś ze śladami przed domem było nie tak. A nawet jak już zwalimy winę na tępego pracownika, to autopsja powinna bez pudła wykazać, jak jedzenie znalazło się w żołądku dziadka i tu już nie mają wymówek. Policja zawodzi też na końcu - kiedy Michihiko wygłaszał swoją fascynującą przemowę, mogli po prostu do niego strzelić, w rękę albo w nogę, a nie pozwalać żonie, żeby go zabiła [?!?].
Wkurzało mnie też przedramatyzowane aktorstwo, zwłaszcza matki Mako i starego policjanta... no ale to już bardziej kwestia gustu, niż logiki, jak w powyższych. Kwestią gustu jest też to, że postać Mako działała mi na nerwy, ale ja po prostu nie lubię takich ekstremalnie dobrych i uprzejmych postaci, co to jak ktoś regularnie utrudnia im życie, a czasem nawet sprawia, że jest zagrożone [Kirara], to odpowiadają uśmiechem i komplementem. No nie lubię takich i już :P
Nie podoba mi się też, jak pod koniec zaczęło się nagle wybielanie postaci dziadka - że się tradycji trzymał i to takie super. No nie było super bo wywalił dziecko na pewną śmierć i do tego był cholernym pedofilem -___-; a tu nie kto inny, jak jego żona, ma całą przemowę o tym, że jak można źle o nim mówić.

Podsumowując~
Plusy:
+ pomysł
+ umiejętnie poprowadzona historia

Minusy:
- idiotyczne zachowania rodziny Watsuji
- idiotyczne zachowania policji
- patetyczne przemowy

Awatar użytkownika
Otai
Dinozaur
Posty: 2070
Rejestracja: 2010-07-01, 22:53
Lokalizacja: z pudełka
Kontakt:

#2 Postautor: Otai » 2012-09-08, 21:46

Jak dla mnie w sumie największym plusem tej dramy są:
- Kouhei Takeda, on nie musi nic robić, żeby być mood-makerem
- gra aktorska Takei Emi i Kiritani Kenty
- i w sumie też chemia między nimi.

Ja nawet się nie frustrowałam tą dramą za bardzo, ale może dlatego, że oglądałam ich zdecydowanie więcej i tę właściwie oglądałam wręcz z ulgę, że nic mnie w niej nie męczy. Oglądałam ją dla rozrywki, wciągała, nie czułam się zmęczona jej oglądaniem, dlatego w sumie polecam ją ludziom, którzy się od dram bądź dram japońskich n chwilę oderwali i chcieliby do nich wrócić ;)

Awatar użytkownika
Lena
Znajomi i krewni królika
Posty: 296
Rejestracja: 2010-07-04, 13:36
Lokalizacja: Łódź

#3 Postautor: Lena » 2012-09-09, 12:56

Dla mnie to była jedna z lepszych dram ubiegłego sezonu. Minusów dostrzegłam w niej bardzo mało. Chyba poza przydługimi i lekko patetycznymi rozmowami rodziny osobiście nie miałam się do czego doczepić.

Motyw dobrej i złej bliźniaczki, to jak są postrzegane przez to gdzie się wychowały jest na plus. Drama ukazała dość płytkie postrzeganie ludzkości. Skoro ktoś wychował się w patologicznej rodzinie i sprzedaje się na ulicy to zapewne też potrafi zabić...Bardzo schematyczny tok myślenia ale jakże częsty. Z 2 strony, kto by pomyślał, że to panienka z dobrego domu wpadnie na pomysł zamiany miejscami?

Co do zachowań policji to się nie zgodzę, że było idiotyczne. Jak dla mnie ten cały prowadzący sprawę od samego początku dobrze wiedział, że to nie było zwykłe włamanie. Potrzebował tylko czasu na to aby dojść do tego, kto za tym stoi. Sądzę, że od samego początku zauważył dziwne zachowanie rodziny.

Największym plusem jest dla mnie rola Kiritani Kenty. Naprawdę długo czekałam aby dostał dobrą rolę i się tego doczekałam. Żałuję troszkę, że nie pociągnięto jakiegoś wątku z jego przeszłości, ale to i tak nie przeszkadza mi w zachwycaniu się jego postacią.

Tak same jest z Takei Emi. Zanim drama poleciała w TV, czytałam wiele niepochlebnych komentarzy, że niby nie powinna dostać pierwszoplanowej roli bo nie będzie w stanie udźwignąć ciężaru odegrania podwójnej roli. Hmmm, nie wiem czym były wywołane te obawy, ale okazały się one bezpodstawne. Rola Satsuki była ciekawsze i bardziej interesująca, mogła zagrać sobie niegrzeczną dziewczynkę:)
Ogólnie widać, że jej kariera mocno się rozwija. Dziewczyna dostaje co chwila dramy, na jesień zagra w 3 dramie z rzędu. Mam tylko nadzieję, że nie przeje się za szybko ludziom, jak będą ją tak wszędzie wciskać.

Na sam koniec muzyczny plus, czyli kawałek Kokuhaku. Zakochałam się w nim i do tej pory często go sobie puszczam. Kawałek dość specyficzny ale jak dla mnie nadający klimatu:)

Awatar użytkownika
Hormiga
Znajomi i krewni królika
Posty: 181
Rejestracja: 2011-08-18, 19:46

#4 Postautor: Hormiga » 2012-09-09, 14:08

Popieram opinię Leny włącznie z utworem muzycznym był naprawdę klimatyczny i pasujący do dramy.Co mnie osobiście urzekło to element zaskoczenia od momentu zamiany dziewczyn ,wciąż się coś dzieję ,czuć ciągle napięcie.Nie spodziewałam się takiego zachowania i po Mako i po Satsuki i doskonała rola policjanta. 8-) Nie będę opisywać fabuły ,ale to ta z tych dram gdzie na monotonie nie można narzekać.

Awatar użytkownika
Arasz
Dinozaur
Posty: 291
Rejestracja: 2010-07-02, 11:08
Lokalizacja: Palaven

#5 Postautor: Arasz » 2012-09-09, 19:15

Z tym, że prowadzący śledztwo ich szybko przejrzał to się zgadzam. Moje zarzuty dotyczyły spraw technicznych - zauważenia tego, że ze śladami butów jest coś nie tak i tego, że nakarmili dziadka już po śmierci. To można było stwierdzić jeszcze zanim pojawiły się "podpowiedzi" w stylu tej podrzuconej rurki.
EDIT: no i w ostatniej scenie z Michihiko ich nic nie usprawiedliwia już, jak się odsłonił to powinni byli go spacyfikować.

O roli Kiritani Kenty zapomniałam wspomnieć, też mi się podobał:)

Awatar użytkownika
Lena
Znajomi i krewni królika
Posty: 296
Rejestracja: 2010-07-04, 13:36
Lokalizacja: Łódź

#6 Postautor: Lena » 2012-09-10, 09:09

Arasz pisze:EDIT: no i w ostatniej scenie z Michihiko ich nic nie usprawiedliwia już, jak się odsłonił to powinni byli go spacyfikować.

Tu się zgadzam, policja nie powinna pozwolić na jakiekolwiek spotkanie, a ona sobie powolutku doszła "porozmawiać" z nim...

Awatar użytkownika
Fargo
Znajomi i krewni królika
Posty: 36
Rejestracja: 2010-11-03, 14:27

#7 Postautor: Fargo » 2013-01-16, 16:33

Mi się ta drama ogromnie podobała, bo chyba nawet przez moment nie przymulała. Miała sporo minusów, ostatni odcinek szczególnie, scena z Michihiko z mężem, to chyba najgorszy zarzut, jaki mam do serialu, ale całościowo dla mnie świetna. No i chyba cały ten plan mężusia mnie denerwował, bo był strasznie naiwny, że przewidział z góry, że żona będzie go kryć (była zapatrzona, to mogę przyjąć), ale że zgodzi się dziecko, inaczej, że matka w ogóle będzie próbowała namówić, żeby Mako wzięła winę na siebie, to już taka lekka przesada.
Starsza bliźniaczka denerwuje. Mako jest przesadnie wybielona. No masakra. Za bardzo chciano uwypuklić kontrast między bliźniaczkami. Zapewne dlatego taka była, ale serio, czasem sama miałam ochotę jej przyłożyć, więc nawet jakby Kirara nie miała innego powodu niż ten, o którym wiemy, to myślę, że i tak ręka by ją świerzbiła czasami.
Kenta był świetny w swojej roli. Napawał mnie dumą. Chce go jeszcze zobaczyć w jakiejś normalnej roli. Potrafił naprawdę stworzyć z Emi świetną parę. Iskrzyło między nimi, nie ważne, z którą akurat bliźniaczką miał do czynienia, choć ja go wolałam w relacji z Satsuki. Wyrazistsza, ciekawsza postać.
Bohaterowie drugoplanowi też mi się podobały. Służąca i syn z nieprawego łoża najbardziej. W ogóle najlepiej chyba mi się oglądało jak cała akcja przeniosła się do domu Watsuji po morderstwie, ta burza mózgu jak tu zmienić czas zgonu, dostarczyć alibi, a potem te kłótnie, wzajemne podejrzenia, kto ich zdradził, kiedy detektyw zaczął węszyć.
No i muzyka była uwieńczeniem serialu.