Dramy, które lubią wszyscy... poza Tobą.

Moderator: lizards@DEEP

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Leesh
Znajomi i krewni królika
Posty: 434
Rejestracja: 2011-09-19, 18:22
Lokalizacja: Mongolia, Chiny

#21 Postautor: Leesh » 2012-02-02, 14:43

natasa. pisze:A mi się z kolei nie podobało "Secret Garden"


Ja nie widziałam, ale to prawda, mnóstwo osób zachwala. Na razie w planach mam co innego, wiec pewnie nieprędko się za to wezmę. Chociaż ktoś mi to nawet polecał :P
Mój blog: UWAGA NOWY ADRES i NOWY BLOG
http://www.feleeshia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
natasa.
Znajomi i krewni królika
Posty: 17
Rejestracja: 2012-01-28, 21:04

#22 Postautor: natasa. » 2012-02-03, 11:28

Chociaż ktoś mi to nawet polecał
Mi polecało kilka osób, w tym dwie, których gust dramowy jest taki sam praktycznie jak mój, ale nie podobało mi się, może ta tematyka nie dla mnie jest? Chociaż lubię romanse połączone z elementami fantasy. Więc naprawdę nie wiem o co chodzi. :<
[center]
Moje postępy w projektach[/center]

Awatar użytkownika
Szmaterlok
Rodzynkowy ogórek
Posty: 1741
Rejestracja: 2010-07-03, 22:10
Lokalizacja: Mario

#23 Postautor: Szmaterlok » 2012-02-03, 12:51

Dla mnie Secret Garden to jedna z najlepszych dram i chociaż temat wydaje się oklepany(z pozoru) to tak naprawdę z zamiany ciał wynika tylko wątek komediowy, gdyby to pominąć to mamy wspaniały romans xD

Awatar użytkownika
Leesh
Znajomi i krewni królika
Posty: 434
Rejestracja: 2011-09-19, 18:22
Lokalizacja: Mongolia, Chiny

#24 Postautor: Leesh » 2012-02-03, 13:05

Ja sama za romansami średnio przepadam, a kiedyś ich w ogóle nie lubiłam. Teraz czasem mam ochotę się czymś takim "odmóżdżyć" :P I w sumie to jestem ciekawa, więc kiedyś na pewno sięgnę po Secret Garden, nawet z samej ciekawości :D
Mój blog: UWAGA NOWY ADRES i NOWY BLOG

http://www.feleeshia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Reira
Znajomi i krewni królika
Posty: 131
Rejestracja: 2010-07-02, 20:56
Kontakt:

#25 Postautor: Reira » 2012-02-18, 12:41

Ja obejrzałam Mary i też uważam, że to dno. Wiele osób tak uważa, więc nie wiem, czy można to zaliczyć do dramy, którą wszyscy lubią.

Yamato było spoko, tam nie liczyła się fabuła, kluczowa była czołówka >D

Nie podobała mi się bardzo Koizora, było smutne i było o śmierci, ale nic nadzwyczajnego - oprócz niewyobrażalnej liczby nieszczęść jaka spadała na głównych bohaterów w każdym odcinku i na dodatek Seto Koji
Obrazek

Awatar użytkownika
Faustowa
Znajomi i krewni królika
Posty: 11
Rejestracja: 2012-02-07, 22:15

#26 Postautor: Faustowa » 2012-02-18, 16:42

Nobuta wo Produce. Oprócz fenomenalnych gestów Yamapiego, z tej dramy nie wyniosłam nic. Była najzwyczajniej w świecie bezsensu. Mimo to bardzo często znajduje ją w czołówce fanowskich rankingów. Szanuje, ale nie rozumiem zachwytu związanego z tą produkcją.
Devil Beside you, ToGetHer (Agrofobiczna miłośc) i Mój chłopak z drużyny siatkarskiej. Nie mówię, że są ta złe produkcje, bo mają masę plusów, więc nie dziwi mnie ich popularność. Jednak dla mnie to klęska żywiołowa. Wiem, że to nie ładnie oceniać dramy nie kończąc ich, ale dla mnie dotrwanie do końca równe byłoby wypraniu mózgu.

Właściwie to jeśli brać pod uwagę całokształt mangi mogłabym zaliczyć do kategorii "lubią wszyscy poza mną" połowę dram koreańskich i tajwańskich, które obejrzałam :D. Produkcje o takich korzeniach mają taką cholernie uprzykrzającą seans cechę, że nawet jeśli dramę uznano za komedię romantyczną to od dobrej połowy mamy do czynienia z ociekającym łzami i potem dramatem.

Przykład: Hello My sweetheart ! Do połowy mamy naprawdę wzorową produkcję. Potem jeszcze przez jakiś czas jest dość dobrze, żeby spieprzyć wszystko zakończeniem. Dlatego w rezultacie mamy kiepską dramę, bo przecież zakończenie to jedna z czołowych kwestii w ocenianiu. Mimo to trudno nazwać ją kiepską, bo przecież główny bohater (imię mi uciekło ><) jest fenomenalny, historia naprawdę interesująca, a oprawa muzyczna zasługuje na Oskara.

Awatar użytkownika
Szmaterlok
Rodzynkowy ogórek
Posty: 1741
Rejestracja: 2010-07-03, 22:10
Lokalizacja: Mario

#27 Postautor: Szmaterlok » 2012-02-18, 17:00

Faustowa pisze:Przykład: Hello My sweetheart ! Do połowy mamy naprawdę wzorową produkcję. Potem jeszcze przez jakiś czas jest dość dobrze, żeby spieprzyć wszystko zakończeniem. Dlatego w rezultacie mamy kiepską dramę, bo przecież zakończenie to jedna z czołowych kwestii w ocenianiu. Mimo to trudno nazwać ją kiepską, bo przecież główny bohater (imię mi uciekło ><) jest fenomenalny, historia naprawdę interesująca, a oprawa muzyczna zasługuje na Oskara.

Zgadzam się, na początku drama była bardzo dobra. Końcówka zaś na maksa przegięta i przeciągnięta. To co tam się wyprawiało to przechodzi ludzkie pojęcie. Z drugiej strony jakbym miał ocenić całokształt, to wyszło by że dramka nie była taka zła.

Awatar użytkownika
marian2na
Znajomi i krewni królika
Posty: 33
Rejestracja: 2012-07-16, 17:22

#28 Postautor: marian2na » 2012-07-17, 13:19

Kiedy przeczytałam temat forum od razu pomyślałam o koreańskiej dramie "My girl". Poza dobrą muzyką nie prezentowała jak dla mnie sobą dokładnie nic, mimo, że na forach czytam, że to lepsza z dram koreańskich znanych w Polsce. Główny bohater bez ikry, główna bohaterka wkurzająca. Bohater drugoplanowy - jedyna barwna postać w całości zepchnięty na boczny tor.

A teraz nie mogę przebić się przez "Calling big star" czy też "Calling for love". Przyznam szczerze, że oglądam ją tylko ze względu na Mike'a He, który tam gra. Ale jestem przy 7mym odcinku i jeszcze mnie nie wciągnęło...
marian2na

Awatar użytkownika
necz
Dinozaur
Posty: 1125
Rejestracja: 2010-07-03, 22:23

#29 Postautor: necz » 2012-07-17, 13:49

E... no dobra, raz się żyje i naraża. No to przyznam się, że nie skończyłam Wojowniczej Beczki. Początkowo dramka bardzo mi się podobała, potem stopniowo zaczęłam tracić zapał. Nastąpiło to w chwili, kiedy załatwili księcia i połowę ludu w Korei, ale wtedy jeszcze, po chwilowym fochu, brnęłam dzielnie dalej. Jednak wytrwałam tylko do momentu śmierci Świętego Miecza. To było za wiele i to nawet nie z tego względu, że go załatwili, ale ta cała jego choroba była bez sensu. No po prostu za wiele to było nawet dla mnie, która zazwyczaj z głupotą i tandetą jest za pan brat. Mam teraz uraz do koreańskich dramek historycznych.

Awatar użytkownika
Nene
Znajomi i krewni królika
Posty: 48
Rejestracja: 2011-09-19, 23:22

#30 Postautor: Nene » 2012-11-23, 14:22

Rooftop prince mi się nie podobał chociaż czytałąm wiele pozytywnych opinii.
The vineyard man również. NIe dla mnie te klimaty.
Za­ciśnij pięści i daj radę,
Nieważne, że nie ma dla ko­go - ważne, żeby ko­pary im opadły.

Awatar użytkownika
sakura_otori
Znajomi i krewni królika
Posty: 194
Rejestracja: 2011-02-04, 18:17
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

#31 Postautor: sakura_otori » 2012-11-25, 17:19

Ja nie wiem czy zostanę zlinczowana czy nie, ale Boys Flower Ramyou czy jak to się nazywało było dla mnie męczarnią! Ostatecznie rzuciłam to na kilka odcinków przed końcem. Po prostu nie dało się tego oglądać i kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą dramą i przyrównywania jej do Shut Up Flower Boy Band.

Full House - tyle było zachwytów że w końcu i ja sięgnęłam. Początki było może nawet nawet, ale później to tylko przewijałam do końca. Wielkie rozczarowanie.

A Gentleman’s Dignity - w połowie zaczęło być nudne. Koniec wyszedł nawet nawet, ale od momentu kiedy głowny dżentelmen okazał się ojcem powiewało nudą, a ta młoda siksa co miała być z tym prawnikiem - myślałam, że jej łeb rozstrzelę jak znowu zacznie wyć. W sumie ona nic innego nie robiła, tylko wyła.

Pijana miłość - mimo świetnej gry Rainie Yang i jej towarzysza, utknęłam na 5 odcinku i za cholerę nie da się ruszyć.

She's Completly Insane - obejrzałam, ale nieeee ...

A z filmów to nigdy więcej Me... Myself. NIGDY!

Awatar użytkownika
Ana
Znajomi i krewni królika
Posty: 8
Rejestracja: 2012-11-25, 00:29

#32 Postautor: Ana » 2012-11-25, 19:56

Nie biegam za dużo po forach, ale póki co widziałam same pozytywne opinie o YamaNade, więc jestem w lekkim szoku, że nie jestem jedyną osobą, której ta drama się WYBITNIE nie podobała. I nie przemawia do mnie tłumaczenie, że była to typowa idol drama, w której fabuła schodzi na drugi plan. Jako wielki fan mangi i anime YN uważam dramę za gniot nieprzeciętny i najchętniej wymazałabym to z pamięci, bo tak naprawdę nie było w tym czymś ani jednego elementu, który byłby dobry - aktorstwo było na poziomie szkolnego teatrzyku, dobór aktorów, kwestia gustu, ale jak dla mnie wybitnie nietrafiony... Bardzo długo nie mogłam też strawić Love yourself, ale w tej chwili to jedyna rzecz dobra w tej produkcji, bo całość to dla mnie po prostu kastracja czegoś co mialo świetny potencjal

Nana w sumie tak jak wyżej

Goong, podobno klasyka... Dla mnie nuda, co najmniej o jakies 8-10 epków za długa drama. Udało mi się to skończyć, ale zdecydowanie nie powtórzyłabym tego.

Panda and hedgehog stoje na 10 epku i nie jestem w stanie tego ruszyć dalej, nudne, nijakie, z nijakimi bohaterami i bardzo wkurzającą postacią graną przez So Young (a po Dream Highu 2 obawiam sie ze jesli ona bedzie sie dalej bawic w aktorstwo to bedzie specjalistka od tego typu rol)

kamado
Znajomi i krewni królika
Posty: 56
Rejestracja: 2013-05-20, 17:12

#33 Postautor: kamado » 2013-06-14, 14:03

Panda and hedgehog- zatrzymałam się po kilku odcinkach, które w bólach oglądałam i wątpie ,żebym ruszyła dalej
Zettai Kareshi-temat ciekawy a jednak mnie nie ruszył, w sumie nie wiem sama dlaczego, ale tak jest i kropka
Playful Kiss- nie, nie i jeszcze raz nie. Strasznie się wynudziłam, wiem , że dużej ilości osób się naraże ,ale głównego aktora zdzeirżyć w ogólę nie umiem. Jest taki bezpłciowy.
Kkotboda namja- po tej dramie mam normalnie koszmary senne. Gorzej dobranych aktrów w życiu nie widziałam , szczerze mówię nie wiem czy niektórzy się zachwycają

Awatar użytkownika
Kagamiii
Posty: 2
Rejestracja: 2013-01-22, 16:13
Lokalizacja: Wrocław

#34 Postautor: Kagamiii » 2013-06-14, 14:53

Zdecydowanie "Secret Garden ".
Pomimo tego, że tyle osób jest w niej tak rozkochanych dla mnie seans był istnym koszmarem...dlatego już w połowie ją porzuciłam.
Wprost nie mogłam ścierpieć głównej bohaterki. Nie było rzeczy, które bym w niej lubiła. Pomijając sam wygląd, jej upór i duma ocierała się już o lekką przesadę.
Postać Kim Joo Won już lepiej, ale też szału nie było o_O
Natomiast postać dyrektora Im Jong Soo...o jezuuuuu...to, jak chodzący manekin. I ta jego cierpiętnicza mina...Nie, nie, to już było dla mnie za wiele. :|

Jedynym dla mnie plusem, to motyw zamiany ciał...bardzo zgrabnie i fajnie przedstawiony ...ale niestety za krótki, a wielka szkoda, bo to jedyny motyw, na którym się szczerze uśmiałam o_O

thon
Znajomi i krewni królika
Posty: 76
Rejestracja: 2010-07-19, 23:21

#35 Postautor: thon » 2013-06-18, 17:51

Kagamiii pisze:Zdecydowanie "Secret Garden ".

ile osób tyle opinii -ale ogródek ma dla mnie coś w sobie ze mnie wciągnął ,ach te dresiki,goong -byłem przeciw ,ale teraz nie wiem czemu nie nie jest zła,tylko owszem za długa.Roftop prince - pochrzanione środkowe odcinki ale kochana aktoreczka to nadrabia.A znienawidzone,nieukończone to Lobbyist -tak schromolić dobry temat,loveholic -co to miało byc ?,Autumn shower -świetna obsada zmarnowana w czymś takim- dlaczego??,cinderella sister- flaczki nawet i oleju zabrakło,mówiąc otwacie 1/3 dram,no może 1/4 to chłamy do potęgi n,ale te pozostałe nadrabiają z nawiązką.Szczególnie historyki ,a co niech ktoś tu podskoczy i powie że historyki to bee to zaraz okrona pięść ze wschodu Polski dosięgnie nieszczęśnika(cę).

Awatar użytkownika
necz
Dinozaur
Posty: 1125
Rejestracja: 2010-07-03, 22:23

#36 Postautor: necz » 2013-06-18, 18:17

Historyki są bee i co mi zrobisz? Nie no, lubię historyki, ale na Wojowniczą Beczkę nadal jestem obrażona, a i coś mam ciężkie podejrzenia w stosunku do Yoiczowych Przygód Stajennego Liska, bo sam Yoicz na nie narzeka, no i przy Gilu Dongu miałam mieszane, aczkolwiek wstrząśnięte odczucia, choć było tam sporo fajnych momentów. Jednym zdaniem nie wszystko złoto co się świeci i nie każdy historyk jest zaraz genialny. Zrób mi coś, a dostaniesz wieszakiem, tudzież poszczuję kotem :XD:

thon
Znajomi i krewni królika
Posty: 76
Rejestracja: 2010-07-19, 23:21

#37 Postautor: thon » 2013-06-19, 09:09

Szanowna pani Necz,ośmielę się zauważyć ze tak zwane "historyki" oglądane przez panią są tylko historykami z nazwy.Prawdziwe dla mnie historyki to nie HGD czy inne złodziejskie bandy tudzież zakochane fajfusy,tylko historie typu Yi San,Dong Yi,Hur Yune czy REWELACYJNY haniebnie pocięty przez KBSWorld Dae Jo Yeong -drama wbiła mnieww glebę -cud miód i orzeszki .Co do straszenia mnie ,to zapowiadam że stosowne kroki prawne w postaci 2 potęznie zbudowanych oprychów zostały podjęte .Proszę o noszenie widocznej plakietki z napisem NECZ - oby moi ludzie nie mieli problemu z usunięciem pani osoby.A potem uczynię to samo z innymi malkontentami izaprowadzę w końcu w tym chol....kraju porządek.

Awatar użytkownika
iiverin
Dinozaur
Posty: 1159
Wiek: 31
Rejestracja: 2010-07-01, 22:52
Lokalizacja: Wrocław
Gender:

#38 Postautor: iiverin » 2013-06-19, 09:36

Spuść z tonu, thon, bo poleci ostrzeżenie. Po pierwsze nie narzucamy swojego zdania innym, po drugie nie piszemy w ten sposób do innych osób. Necz wyraźnie napisała to z przymrużeniem oka w odpowiedzi na Twój ostry post, ale Twoja odpowiedź jest tylko dolewaniem oliwy do ognia.
★ The future is so bright, we probably will get skin cancer ★

thon
Znajomi i krewni królika
Posty: 76
Rejestracja: 2010-07-19, 23:21

#39 Postautor: thon » 2013-06-19, 10:06

iiverin pisze:Spuść z tonu, thon, bo poleci ostrzeżenie. Po pierwsze nie narzucamy swojego zdania innym, po drugie nie piszemy w ten sposób do innych osób. Necz wyraźnie napisała to z przymrużeniem oka w odpowiedzi na Twój ostry post, ale Twoja odpowiedź jest tylko dolewaniem oliwy do ognia.

O ile znam Necz to absolutnie się na mnie nie gniewa ,ona wie że jestem ZAGORZAŁYM fanatykiem sageuków,ale jeśli kogoś uraziłem ,najmocniej przepraszam :)

Awatar użytkownika
necz
Dinozaur
Posty: 1125
Rejestracja: 2010-07-03, 22:23

#40 Postautor: necz » 2013-06-19, 17:26

Iiv, ja się thona nie bojem i sama się obronię, aczkolwiek bardzo mi miło, że tak się przejęłaś tymi jego oprychami <3 A co do reszty jego wypowiedzi, to wiem, że powiedzenie o nim "zagorzały fanatyk" jedynie słusznych koreańskich "prawdziwych" historyków to w jego przypadku drobne niedopowiedzenie, ja bym go raczej określiła mianem... eeee... znaczy lepiej nie, bo osta dostanę, ale ten, no... my się już żarli... znaczy dyskutowaliśmy nie raz i naprawdę thon mi nie straszny ;) Jego wypowiedź też miała mieć żartobliwy wydźwięk, ale że mu strzeliłam po oczach historykami tylko z nazwy, to zapomniał dodać emotek ;)