Słodko-gorzkie życie

Moderator: lizards@DEEP

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Preity
Szara Eminencja
Posty: 564
Rejestracja: 2010-07-01, 22:47
Kontakt:

Słodko-gorzkie życie

#1 Postautor: Preity » 2010-08-06, 17:06

filmweb pisze:Sun-woo miał wszystko doskonale poukładane. Pracując dla bossa przestępczej organizacji mógł liczyć na szacunek, zaspakajając jednocześnie swoje upodobanie do porządku. Wszystko było na swoim miejscu. Kłaniano mu się bez chwili zwłoki, a i on wiedział, kiedy i komu należy się ukłonić. Żadnego zbędnego ruchu - czy to przy jedzeniu ciastka, czy podczas przerabiana na papkę twarzy zadziornych klientów, którzy odmówili opuszczenia restauracji. Obie strony równania przestają się jednak zgadzać, kiedy w jego świecie pojawia się Hee-soo, kochanka szefa. Sun-woo odkrywa nagle w sobie uczucia, których nie potrafi nazwać i o których istnienie nigdy by siebie nie podejrzewał. Idealna równowaga między lojalnością a własną ambicją zostaje nieznacznie zachwiana, wystarczy to jednak, aby pieczołowicie wznoszona konstrukcja jego życia legła w gruzach.


W rolach głównych:
Lee Byung-hun jako Kim Sun-woo
Kim Yeong-cheol jako Kang
Hwang Jeong-min jako Baek
Shin Min-a jako Hee-soo


To jeden z tych filmów którymi mogę zachwycać się bez końca. Obejrzałam go w przerwie między kolejnymi odcinkami IRIS tylko dlatego, że główną rolę gra w nim Lee Byung-hun i przepadłam. Dałam się oczarować muzyce, czarnemu humorowi, wizualnej stronie całej opowieści, a oglądając kolejne odcinki IRIS zastanawiałam się czy pewne sceny są przypadkowym nawiązaniem do filmu, czy może pojawiły się tam celowo (kolacja Kanga z Sun-woo vs. kolacja Baek Sana z Sa Woo). Oprócz LBH w obsadzie obu tytułów pojawia się również Kim Yeong-cheol (Baek San z IRIS). Relacja między nimi w obu przypadkach jest bardzo podobna - szef (Kim Yeong-cheol) kontra zdradzony/zbuntowany podwładny (Lee Byung-hun). Przez te podobieństwa w pewnym momecie film i serial zaczęły stanowić dla mnie jedność - stały się dwiema wersjami tej samej historii i dzięki filmowi łatwiej mi było pogodzić się z zakończeniem serialu.

Na koniec kilka utworów z soundtracku:
My Sad Night
Romance
Red Lounge
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Bełek
Znajomi i krewni królika
Posty: 12
Rejestracja: 2011-02-02, 10:58
Lokalizacja: Krapkowice
Kontakt:

#2 Postautor: Bełek » 2011-02-14, 13:17

Kim Ji-woon to reżyser, który nigdy nie nakręcił słabego filmu począwszy od "The Quiet Family" a na "I saw the devil" skończywszy. Jego filmy to audio-wizualny majsterszyk w którym zadbany jest każdy szczegół. Lee Byung-hun to naprawdę genialny aktor (jak masa innych z Korei) i nie jest dziwne, że Kim zatrudnia go bardzo często.
Mnie w tym filmie zastanawia do dzisiaj końcówka. Z jednej strony dałbym sobie głowę uciąć, że to co się wydarzyło było tylko jego fantazją, snem czy czymś podobnym. Z drugiej zaś nie jestem tego do końcs pewien. No ale takie są filmy KJW, że po pierwszym razie to nie wiadomo o co chodzi.
Shin Min-ah też odegrała swoją rolę wzorowo i chętnie był ją zobaczył w jakimś "mrocznym" filmie prosto z Korei. Mam nadzieję, że całe życie w komediach romantycznych i tym podobnych grać nie będzie.